„Miało nie żyć” – pierwsze wrażenia z premiery filmu

„Miało nie żyć” – pierwsze wrażenia z premiery filmu

W ostatni poniedziałek 8 kwietnia odbyła się premiera przygotowanego przez Fundację Życie i Rodzina filmu dokumentalnego ,,Miało nie żyć”. Naoczni świadkowie mówią o tym, jak wyglądają realia aborcji w polskich szpitalach – jakie są procedury, jak mordowane są dzieci i co dzieje się z tymi, które przeżyją aborcję. Te wstrząsające historie wydarzyły się naprawdę. Opowiadają o nich pracownicy oddziałów ginekologiczno-położniczych, noworodkowych i sal porodowych, którzy osobiście zetknęli się z procederem mordowania dzieci.

W poniedziałek w Centrum Prasowym Foksal sala na premierze była całkowicie zapełniona. Widać, że los dzieci nienarodzonych nie jest Polakom obojętny! Film wycisnął wiele łez wzruszenia, a także oburzenia, że w naszej rzeczywistości dopuszcza się do tak wielkiego bestialstwa. Po pokazie był czas na pytania i dyskusję. Ta część spotkania poprzedzona była długą ciszą, bo widzowie nie mogli wyjść z szoku po tym, co zobaczyli w filmie.

Premiera filmu ,,Miało nie żyć” to mocny głos sprzeciwu w toczącej się obecnie w Polsce debacie nad rozszerzaniem dostępu do aborcji. Głos, że każda aborcja to odrażająca zbrodnia. Jest to prawda, wobec której nie da się przejść obojętnie.

Zorganizuj pokaz u siebie!

Chcemy umożliwić pokazy filmu wszędzie, gdzie zgłoszą się chętni. Tych z Państwa, którzy chcieliby zorganizować pokaz filmu u siebie, prosimy o zgłaszanie się na kontakt@ratujzycie.pl

Pomóż nam w nagłośnieniu i rozpowszechnieniu filmu! https://www.ratujzycie.pl/wesprzyj


Sprawdź podobne wpisy

RatujŻycie.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.