Kto chce genderować dzieci? Kto chce ukryć prawdę?

Jadąc na wieś można czasem poczuć charakterystyczny, nieprzyjemny zapach nawozu. Podobne odczucie zetknięcia z obornikiem ma się czytając artykuły na portalu Tok FM pisane przez reporterkę Annę Gmiterek-Zabłocką. Powiedzieć, że radio Tok FM wywala na naszą Fundację stertę łajna, będzie trafnym określeniem. Bzdura goni bzdurę, przekolorowane relacje, biedna, tęczowa społeczność zaczepiana i prowokowana przez pikieciarzy stojących pod murami II LO Imienia Jana Zamoyskiego w Lublinie. Bo to właśnie tam wspomniana reporterka jak cerber stała na straży nauczycieli genderujących uczniów i pilnowała, żeby czasem ktoś z młodzieży nie usłyszał prawdy o tym, czym jest LGBT.

Czy owa pani swojego fachu uczyła się od mistrza propagandy niejakiego Josepha Goebbelsa? Ani jeden jej artykuł nawet nie ociera się o prawdę. Prowokowanie, obrażanie? Czym, faktami? Nasze banery podają faktyczne, potwierdzone informacje. O tych banerach Gmiterek-Zabłocka pisała, że dzieciaki chcące być LGBT „musiały patrzeć na tak bardzo bluźniercze i obraźliwe rzeczy na swój własny temat”. Chyba przez przypadek napisała prawdę. Bo rzeczywiście, gwałcenie dzieci przez gejów, problemy z oddawaniem moczu czy odbywaniem stosunku po operacji zmiany płci (o tym mówią banery) jest obrazą i bluźnierstwem dla życia i seksualności normalnego człowieka.

Czy reporterka Tok FM to widzi? Chyba nie. Za to widzi, jak pikietujący zaczepiają biednych uczniów, a w dyskusji nie potrafią odpowiedzieć na żadne argumenty. Widocznie jedne okulary to za mało. Chyba nie dostrzegła tego, że młodzież z Zamoya, dopingowana przez nauczycieli, potrafiła jedynie powtarzać smętne hasła i gubiła się przy pierwszej okazji do dyskusji, które – uwaga – zawsze zaczynała sama. Uczestnicy pikiet z reguły nie odzywają się niepotrzebnie, bo i po co. Nasze banery są dość wymowne. Reporterka nie zauważyła również sytuacji, gdy jedna z nauczycielek praktycznie rzuciła się na naszego człowieka, chcąc mu wyrwać kamerę. Co za wspaniali nauczyciele, którzy wpychają uczniom tęczowy obornik i pilnują, żeby czasem ich podopieczni nie dowiedzieli się, czym jest LGBT (czyli żeby czasem nie popatrzyli na nasze banery). Tęczowa tuba z Tok FM chyba koniecznie chce wmówić wszystkim, kto jest dobry, a kto bee, a że fakty są nie po drodze, trudno, tym gorzej dla faktów.

Nie tylko Gmiterek-Zabłocka wespół z nauczycielami, którzy głośno krzyczą, ale zmierzyć się z prawdą LGBT jakoś nie mogą, piorą mózgi młodzieży w tęczowym proszku. Młodzieżowa Rada Miasta pod czujnym okiem Ingi Sobólskiej (rzeczniczki ds. równości we wspomnianej radzie, która niestety nie potrafiła się zdecydować, czy w dyskusji z kamerzystą jest osobą prywatną, z którą nie wolno dyskutować, czy pełni funkcję publiczną i wspiera tęczowy grajdołek w Zamoyu) regularnie podejmuje w Ratuszu działania, by (w imię tolerancji, oczywiście) zakazać pikiet, a Policja, która wtedy pilnuje porządku, niech nas aresztuje. A więc wolność i równość, ale tylko dla tych fajnych, a resztę aresztować i przegonić. 

Z kim mamy do czynienia? Reporterka, która podczas „wywiadu” zamiast zbierać odpowiedzi na pytania nadaje swoje tezy. Nauczyciele, którzy wbrew prawu genderują uczniów i młodzi radni umiejący mówić tylko: rada miasta, nie będę z panem rozmawiać, ja mam obowiązek tu stać, pan nic nie rozumie, jestem osobą prywatną, jestem z rady.

I przez co to całe zamieszanie? Bo grupa ludzi chce pokazać, czym jest LGBT. Chce pokazać prawdę. A prawda boli. Trzeba ją zagłuszyć. Rzućmy więcej obornika, to pomoże.

Tekst: Mikołaj Brzyski

Nie bądź obojętny!  Wspieraj działania Fundacji! Jeśli uważasz, że to co robimy, jest dobre i słuszne, pomóż to kontynuować! Nawet niewielkie wpłaty mają znaczenie. Numer konta: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Sprawdź podobne wpisy

Detranzycja to zjawisko, o którym się nie wspomina, albo informacje o nim chce się zamieść

19 czerwca, 2024

Lewackie środowiska wypuściły w zeszłym roku grę polegającą – dosłownie – na zabijaniu tych, którzy

15 czerwca, 2024

Sabrina Mana-Walasek, stały doradca sejmowej Komisji Nadzwyczajnej ds. aborcji, jest uwikłana w konflikt interesów. Z

14 czerwca, 2024

Bądź na bieżąco!

Chcesz wiedzieć, co się dzieje? A może umykają Ci ważne wydarzenia? Pokonaj cenzurę treści pro-life: zapisz się na newsletter! Będziemy informować Cię bezpośrednio i już nic nie przegapisz.