Współczesne feministki przejęły dziedzictwo Lenina i Hitlera

Włodzimierz Lenin jako pierwszy na świecie zalegalizował zabijanie nienarodzonych dzieci. W ślad za nim podążył Adolf Hitler, który z czasem udoskonalał techniki mordowania niewinnych. Ich niechlubne dziedzictwo zostało dziś przejęte przez środowiska feministyczne. Historia dobitnie pokazuje, że aborcja to zbrodnia, z którą trzeba walczyć.

18 listopada 1920 roku ludobójca i komunista Lenin, po poprowadzeniu rewolucji bolszewickiej, wcielił w czyn swój plan: „Domagać się bezwarunkowego zniesienia wszystkich ustaw ścigających sztuczne poronienia.” Przed tą datą nie było prawa, które by nie chroniło życia ludzkiego od poczęcia. Zbrodniarz radziecki zmienił to. W imię stworzenia nowego świata:Wprowadzamy zupełnie nową moralność. Dla nas wszystko jest dozwolone. Krew? Niech płynie. Bo tylko całkowita i ostateczna śmierć starego świata ochroni nas przed jego powrotem.” Był to pierwszy krok na drodze do mordowania najmniejszych.

feministki przejęły dziedzictwo Lenina i Hitlera
Dziecko poddane aborcji

„Życie niegodne tego, by żyć”

W 1933 roku, po objęciu stanowiska kanclerza w niemieckiej Rzeszy, Adolf Hitler zalegalizował zabijanie niemieckich nienarodzonych dzieci, które były lub mogły być chore. Dążył w ten sposób do stworzenia czystej, biologicznie mocnej tzw. rasy panów. Z czasem udoskonalał techniki eugeniczne, aby – jak mówił – „zezwalać na niszczenie życia pozbawionego wartości.” Człowiek, który według Hitlera był bezwartościowy, ulegał odczłowieczeniu, był wrzucony do kategorii podludzi, którą należało wytępić w zarodku. Czasy II Wojny Światowej dobitnie pokazują, jakimi metodami realizowano okrutne zapędy zbrodniarzy. Dziś na tym samym fundamencie budują swoją narrację aborcjoniści – odczłowieczając nienarodzone dzieci i nazywając je „pasożytami” czy „zwykłą tkanką”.

Współczesne feministki przejęły dziedzictwo Lenina i Hitlera
/Fot. Wikipedia, Bundesarchiv, Bild 146-1969-062A-56 / CC-BY-SA 3.0, CC BY-SA 3.0 de

Polskie piekło aborcji

W tym samym roku, w którym w Niemczech Hitler zalegalizował aborcję, w Polsce doszło do ustanowienia podobnych przepisów. Politycy sanacji na czele z Piłsudskim i Mościckim podpisali ustawy dopuszczające zabijanie nienarodzonych dzieci ze względów medycznych lub gdy do poczęcia doszło na skutek czynu zabronionego. Przygotowano poletko pod narzucenie przez III Rzeszę zapisów o nieograniczonej niczym aborcji. Hitler powiedział wówczas: „Osobiście zastrzelę tego idiotę, który chciałby wprowadzić w życie przepisy zabraniające aborcji na wschodnich terenach okupowanych.” Po wojnie na krótki czas przywrócono zapisy sanacyjne dotyczące przerywania ciąży. Gdy do władzy doszli komuniści, zabijanie bezbronnych dzieci bez żadnych ograniczeń stało się długoletnim prawem.

Współczesne feministki
/Fot. Twitter @strajkkobiet

Hipokryzja feministek

„Pasożyty”, „tkanka”, „zlepek komórek”, „lepiej, żeby się nie urodził” – czy te feministyczne hasła czegoś nam nie przypominają? Tak, szanowni Czytelnicy. Takie hasła głoszone były przez opisanych wyżej zbrodniarzy, którzy chcieli w ten sposób pokazać, jak potrzebna jest aborcja. Dziś historia zatacza koło. Feministki burzą się na takie porównanie, jest ono jednak prawdziwe – przejęły od ludobójców niechlubne dziedzictwo walki o zabijanie nienarodzonych!

Nieważne, jak aborcja jest dziś przez nich nazywana. Prawda jest jedna – to zbrodnia. Zbrodnia, z którą trzeba walczyć. Dlatego wystartowaliśmy z akcją „Aborcja to zabójstwo”! Przyłącz się! Ratuj ludzkie życie!

Tekst: Katarzyna Pisarska

aborcja to zabójstwo

Nie bądź obojętny!  Wspieraj działania Fundacji! Jeśli uważasz, że to co robimy, jest dobre i słuszne, pomóż to kontynuować! Nawet niewielkie wpłaty mają znaczenie. Numer konta: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Sprawdź podobne wpisy

Lekarze, naukowcy, podręczniki medyczne opowiadają się za tym, że ludzkie życie zaczyna się od momentu

28 lutego, 2024

Brytyjski program telewizyjny dla młodszych widzów tworzy bajki, które „bawią i uczą” w sposób odpowiadający

27 lutego, 2024

Posłowie uznali, że nie warto chronić polskich dzieci i całego społeczeństwa przed lobby LGBT. Odrzucili projekt #StopLGBT i myślą, że to koniec.

26 lutego, 2024

Bądź na bieżąco!

Chcesz wiedzieć, co się dzieje? A może umykają Ci ważne wydarzenia? Pokonaj cenzurę treści pro-life: zapisz się na newsletter! Będziemy informować Cię bezpośrednio i już nic nie przegapisz.