Policja w stanie Ohio w USA znalazła w jednym z domów zmasakrowane ciało siedmioletniego chłopca. Obite, pełne siniaków, podtopione. I upchnięte w szafie, jak śmieci.
William przebywał w domu swojej matki, 38-letniej Kaitlin Evans. W domu mieszkali również dwaj jej „partnerzy” i „opiekunowie” zamordowanego dziecka, 33-letni Nathan Rankin i 23-letni Adamhnán Keane. Obaj uważali się za kobiety i prawdopodobnie przymuszali dziecko do tzw. zmiany płci.
Oprawcy Williama: dwie „transkobiety” i własna matka
Umęczony i zamordowany chłopiec, 7-letni William Evans-Ellis, miał być przygotowywany przez domowników do zostania transseksualistą jak oni. Skutkiem tych „przygotowań” było zmasakrowane ciało dziecka. Ślady bicia, brutalnych tortur, siniaki, których nie dało się wręcz policzyć. Ślady po przypalaniu, po podtapianiu. Przemieszczone kości. I finalnie śmierć, spowodowana urazem głowy spowodowanym przez tępe narzędzie. A na koniec: owinięcie ciała chłopca taśmą klejącą i upchnięcie do szafy.
Przecież to brzmi jak opisy tortur rodem z KGB. Podobnie skatowany został ks. Jerzy Popiełuszko. Z tym samym zaangażowaniem! Tyle że tutaj nie było ubeckich oprychów, ale banda seksualnych dewiantów i psychopatów, którzy torturowali i zabili siedmioletnie dziecko w imię swej chorej ideologii.
„Dom grozy”
Mieszkanie swojego wnuka jego dziadkowie, Mike i Tina Evans, nazwali „domem grozy”. William spędzał u babci i dziadka weekendy. Jak przyznają, chłopiec mówił im, że nie chce wracać do domu. Szkoda, że nie zainteresowali się dlaczego…
Ojciec Williama również jest transseksualistą, który uważa się za kobietę. Będący w separacji z żoną, nie miał możliwości kontaktu z synem, a nawet gdyby miał – w domu chłopca oprócz jego matki były już dwie przyszywane „kobiety”. To dziecko nie miało absolutnie nikogo, kto mógłby stanąć w jego obronie!
Policjanci, którzy odkryli zmasakrowane ciało dziecka, po prostu zamarli. Męki, których musiał doświadczyć William, to skrajna patologia i prawdziwy dramat. Siedmioletni chłopiec torturowany i katowany aż do śmierci, a potem potraktowany jak odpad. A śmieciami są tak naprawdę ci, którzy go zabili. Bo ciężko nazwać tam kogokolwiek człowiekiem!
Agonia Williama Evansa-Ellisa to kolejny tragiczny przykład tego, do czego są w stanie posunąć się psychopaci z kolorowo przedstawianych środowisk LGBT. Którzy w ramach przerabiania dziecka na transseksualistę postanowili skatować je na śmierć… Przecież ten siedmiolatek żył w prawdziwym horrorze. Ile jeszcze dzieci ma zostać podobnie potraktowanych, zanim ludzie w końcu zrozumieją, że rodzina LGBT to nie jest żadna rodzina, tylko koszmar?! I że adopcja dzieci dla LGBT nigdy nie powinna mieć miejsca!
Tekst: Mikołaj Brzyski




