Szkoła pomagała w zmianie płci

USA: szkoła pomagała nastolatce w zmianie płci. Bez wiedzy matki!

Amerykanka Amber Lavigne złożyła pozew przeciwko szkole, do której uczęszcza jej córka. Pracownicy placówki mieli nie tylko zaaprobować nową identyfikację płciową trzynastolatki, ale również namawiać ją, by zataiła swój pomysł przed rodzicami. Sami też nie czuli się w obowiązku poinformować matki i ojca dziewczynki o tym, że postanowiła ona zostać chłopcem. Amber dowiedziała się tego przypadkiem, przeglądając rzeczy córki.

Oszukiwanie rodziców

Pewnego dnia Amber znalazła wśród rzeczy swojej córki specjalną bieliznę maskującą biust. Zaniepokojona tym, zrobiła rozeznanie. Okazało się, że dziewczyna dostała binder, czyli stanik spłaszczający piersi, od pracownika Great Salt Bay Community School Board. Tak nazywa się szkoła, do której uczęszczała nastolatka.

Lavigne nie miała pojęcia, że jej córka postanowiła zmienić płeć. W przeciwieństwie do pracowników szkoły, którzy byli tego świadomi i całkowicie poparli pomysł dziewczyny. Zaczęli używać w stosunku do nastolatki nowych zaimków, nowego imienia, a nawet sprezentowali jej bieliznę maskującą piersi. A to wszystko w tajemnicy przed rodzicami. Dosłownie w tajemnicy, bo szkoła wprost namawiała dziewczynę, by nie mówiła o niczym rodzicom.

Jakim prawem placówka szkolna raz – wspiera takie pomysły u nieletniej uczennicy, dwa – zataja ten fakt przed rodzicami i doradza to samo córce i trzy – kupuje jej ubranie ukrywające jej prawdziwą płeć? Czy rodzice nie mają prawa wiedzieć, co dzieje się z ich dziećmi w szkole? Nie mają już nic do powiedzenia?

Pozew odrzucony. Szkoła twierdzi, że jest bez winy

Z pomocą instytutu Goldwater Amber złożyła pozew przeciwko szkole, która ukrywała przed nią fakt manipulowania jej córką w kwestiach tożsamości płciowej. Sprawa dotyczyła podważenia jej konstytucyjnie chronionych praw rodzicielskich.

„W ciągu ostatniego stulecia Sąd Najwyższy wielokrotnie orzekał, że rodzice mają fundamentalne prawo do kontrolowania i kierowania decyzjami dotyczącymi edukacji, wychowania i opieki zdrowotnej swoich dzieci” – powiedział Adam Shelton, prawnik Goldwater Institute.

Instytut zażądał od rady szkolnej zbadania działań pracownika socjalnego, który pomagał córce Amber w zmianie płci i wezwał szkołę do przyjęcia polityki informowania rodziców o wszelkich decyzjach mających wpływ na zdrowie psychiczne lub fizyczne ich dzieci. Rada szkolna odmówiła jednak współpracy, twierdząc, że nie łamie  w tej kwestii prawa.

W 2024 roku pozew Amber został odrzucony przez sąd federalny. Po złożeniu przez matkę apelacji sąd podtrzymał niekorzystną dla niej decyzję, stwierdzając, że Lavigne nie wykazała w przekonujący sposób zatajania informacji przez szkołę.

Manipulacja dziećmi. Rodzice mają nie mieć nic do powiedzenia

Postępowanie pracowników szkoły i decyzja sądu to jawne splunięcie rodzicom w twarz. My będziemy tresować wasze dzieci pod dyktando lobby LGBT, a wy nic nie możecie z tym zrobić.

Takie jest właśnie działanie pseudotęczowych środowisk. Podstępne manipulowanie nieletnimi (a najlepiej dziećmi), ukrywanie wszystkiego przed rodzicami, a na końcu praktycznie odsunięcie ich od swoich dzieci, jako wrogów ich przemiany.

Rodzice mają nie wiedzieć, mają nie ingerować. No chyba że wspierają swoje dzieci w seksualnym zepsuciu. Ale kiedy chcą korzystać ze swoich oczywistych praw do chronienia swoich pociech, dla dobra społeczeństwa trzeba ich odizolować.

Jest to przerażające – zwłaszcza w kontekście postępującej, także w Polsce, indoktrynacji dzieci i młodzieży przez lobby LGBT. Rodzice muszą się temu sprzeciwiać: na początek warto złożyć rezygnację z edukacji zdrowotnej, przedmiotu będącego zlepkiem lewackich ideologii, który już od września 2025 roku będzie wprowadzony dla wszystkich uczniów od czwartej klasy szkoły podstawowej.

Tekst: Mikołaj Brzyski


Sprawdź podobne wpisy

RatujŻycie.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.