Były szef oraz założyciel francuskiej organizacji „Pomoc i Obrona Homoseksualistów na Rzecz Równości Orientacji Seksualnych” (skrót: ADHEOS) został oskarżony o gwałt na pięciu uchodźcach, którzy ubiegali się o azyl ze względu na swoją orientację seksualną.
Człowiek stojący na czele instytucji mającej rzekomo wspierać homoseksualnych przybyszów z innych krajów okazał się przestępcą, wykorzystującym swych podopiecznych. Na szczęście zarówno on, jak i kierowane przez niego stowarzyszenie poniosły konsekwencje.
Homo-azyl
Sytuacja, która miała miejsce we Francji, jest wręcz kwintesencją zepsucia wśród pseudotęczowych ruchów. Krzywdzą one nawet tych, którym deklarują pomoc. We Francji uchodźca może starać się o azyl ze względu na swoją odmienność seksualną. Przykładowo, jeśli mężczyzna z kraju afrykańskiego, w którym homoseksualizm nie jest tolerowany, zadeklaruje się jako gej, może uzyskać schronienie we Francji. Oczywiście jest to idealna furtka do łamania prawa, bowiem orientacja seksualna może być tylko pretekstem. Ten sam mężczyzna może mieć w Afryce żonę i trójkę dzieci, które porzuca. Następnie jedzie do Francji, deklaruje się jako gej i już ma azyl!
Organizacje LGBT typu ADHEOS chętnie przyjmują homoseksualnych azylantów pod swoje „skrzydła” i zapewniają im pomoc przy formalnościach. Oczywiście mają z tego niemałe dotacje. Pobierać pieniądze od państwa za lokowanie „lewych” homoseksualistów i tym samym sztucznie zwiększać liczbę homosiów, którym oczywiście należą się tolerancja i przywileje? To typowe działanie sześciokolorowych środowisk. Zakrzywianie rzeczywistości, zawyżanie statystyk, aby było po ich myśli!
Gwałt w ramach „asymilacji”?
Frédéric Hay, założyciel i prezes wspomnianego ADHEOS, jako lider grupy LGBT, popełnił typowy dla przedstawicieli sześciokolorowych środowisk paskudny czyn – dopuścił się gwałtu, i to nie raz. To nie jest odosobniony przypadek. Molestowanie, gwałty, pedofilia, to naprawdę częste przestępstwa, których dopuszczają się wysoko postawieni przedstawiciele LGBT.
Hay został oficjalnie oskarżony o przemoc na tle seksualnym wobec pięciu homoseksualnych uchodźców, będących pod opieką ADHEOS. Miał to robić w swoim prywatnym domu oraz w lokalu należącym do samej organizacji.
Jak rozumieć takie przestępstwo? Jest brutalne, wstrętne i żałosne. Środowisko, które oferuje wsparcie homoseksualistom, może prawdziwym, a może nieprawdziwym, dokonuje dosłownie gwałtu na swoich podopiecznych. Co to ma być, chrzest bojowy? Powitanie na francuskiej ziemi? To jest ta „pomoc i obrona”, jaką deklaruje w swojej nazwie ADHEOS? To może lepiej podziękować za taką pomoc!
Bez dotacji
Kiedy ujawniono przestępstwa Frédérica Hay’a, został on wykluczony z organizacji. Obecna prezes ADHEOS, Floriane Dewyngaert, zapewnia, że stowarzyszenie staje po stronie ofiar oraz „całkowicie zrywa z przeszłością”. Oby! Z kolei Riyana Vigeon, pełniąca wcześniej tę samą funkcję, jest przekonana o niewinności Hay’a i zakłada komitet wsparcia dla gwałciciela.
W związku z zaistniałą sytuacją Adheos zostało pozbawione dotacji od państwa. I bardzo dobrze. Pora przestać tuczyć z publicznych pieniędzy grupy dewiantów, którzy molestują i gwałcą – nawet własnych podopiecznych.
Tekst: Mikołaj Brzyski




