indeks kościołów pro lgbt

Ranking Kościołów pro LGBT: polski już nie ostatni

Ukazał się raport dotyczący wspólnot chrześcijańskich, które najbardziej sprzyjają środowiskom LGBT. Kościół Katolicki w Polsce zajął jedno z ostatnich miejsc, jednak już nie ostatnie, jak w poprzednich latach. Ostatnio nasz kraj obiegła też informacja o rekolekcjach pod sześciokolorową flagą organizowanych przez karmelitę o. Mateusza Filipowskiego.

Czy obserwujemy początek sześciokolorowego zepsucia w Kościele Katolickim w Polsce?

Tolerancja dla sodomitów – zaprzeczenie misji Kościoła

Homoorganizacja pod nazwą Europejskie Forum Chrześcijańskich Grup LGBTI+ po raz kolejny opublikowała „Tęczowy Indeks Kościołów w Europie”. Przedstawiane są tam chrześcijańskie wspólnoty, które popierają to, z czym powinny walczyć, a więc zepsucie moralne i duchowe, jakim cechuje się środowisko LGBT

Chrześcijaństwo, na czele z Kościołem Katolickim, jednoznacznie opowiada się za czystością, za naturalną prokreacją i szeroko pojętą normalnością płciową. A zatem wszystko, co reprezentują grupy LGBT, powinno zostać napiętnowane i potępione. 

Niestety rozdział dobra od zła staje się coraz mniej oczywisty. Sześciokolorowa agentura wkradła się również w szeregi duchowieństwa i zaczyna wywierać wpływ na zgromadzenia osób wierzących. A chodzi oczywiście o tzw. akceptację. Nie wolno już potępiać, należy zrozumieć. Nie wolno odtrącać, trzeba przytulić. I o ile same tego typu hasła są jak najbardziej prawidłowe, jeśli chodzi o samą osobę, tak grzech zawsze ma być potępiany, a nie akceptowany pod płaszczykiem tolerancji. A normalizowanie homoseksualizmu, zmiany płci i innych sześciokolorowych postulatów jest jednoznacznie złe.

Kościoły europejskie coraz bardziej „tolerancyjne”

Nikogo nie zdziwi zapewne to, że w rankingu wspólnot chrześcijańskich sprzyjających LGBT przodują Kościoły Holandii, Szwecji i Niemiec: zarówno protestanckie jak i katolickie. Mniej więcej w połowie zestawienia znajdują się Kościoły angielskie. Niewiele niżej stoją Kościoły Francji i Włoch, dwa dawne filary katolicyzmu. Z naciskiem na „dawne”. 

Bo te wspólnoty wyraźnie zatraciły swoją misję nauczania i strzeżenia wiary, zastępując ją tolerancją. Przez wieki duchowni mieli odwagę powiedzieć, że homoseksualizm i inne plugastwa są obrzydliwością w oczach Boga. Teraz zmieniono narrację. Np. Kościół Katolicki w Niemczech jawnie domaga się akceptacji dla ślubów gejów, udzielając im błogosławieństw. 

Polski Kościół opuszcza gardę

Jeszcze w 2020. roku w tym samym rankingu polski Kościół Katolicki zajmował jedyne słuszne miejsce – ostatnie. No właśnie, zajmował. Teraz jest piąty od końca, za prawosławnymi Kościołami Ukrainy, Gruzji, Rumunii oraz za prezbiteriańskim Kościołem Irlandii. Wystarczyło pięć lat, by w naszym Świętym Kościele zaczęło się źle dziać. Już widać pierwsze sygnały. 

Należy tu wspomnieć o karmelitańskich rekolekcjach dla rodziców „dzieci LGBT+” (naprawdę w ten sposób napisali ich organizatorzy!), reklamowanych plakatem z sześciokolorową flagą zamiast krzyża. Bo po co krzyż? Przecież krzyż mógłby kogoś zniechęcić. Co innego tęczowa szmatka. Nie ma żadnych podstaw do tego, żeby ktokolwiek wierzył, że zastępując krzyż flagą LGBT, skłonimy kogoś do nawrócenia!

W Niemczech moralne zepsucie kościoła też zaczęło się od spotkań dla krewnych i sympatyków sześciokolorowych subkultur. Rozmowy, wymiana poglądów. Wzięcie pod swoje skrzydła. Można powiedzieć „kolorowe duszpasterstwo”. Taka droga nie prowadzi ku niczemu dobremu.

Nie należy nikogo potępiać, z każdym warto rozmawiać. Ale Kościół nie może nawet stwarzać pozorów popierania sodomii. Nie ma, że tolerancja, akceptacja. Nie. Grzech to grzech. Białe to białe, czarne to czarne. Kościół może i powinien wspierać każdego grzesznika. Wspierać w nawróceniu się i powrocie na łono Kościoła. Miłując człowieka, potępiając grzech. Rekolekcje niech się zaczną od Spowiedzi Świętej, a nie od zamiany krzyża na tęczową flagę. 

Tekst: Mikołaj Brzyski


Sprawdź podobne wpisy

RatujŻycie.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.