Program edukacji zdrowotnej – co naprawdę w nim jest?

Tylko do 25 września można zrezygnować z uczęszczania na edukację zdrowotną. Pełnoletni uczniowie robią to sami, za niepełnoletnich uczniów oświadczenie muszą złożyć rodzice. Koniecznie w formie pisemnej. Na temat samego przedmiotu prowadzona jest intensywna kampania propagandowa. Ministerstwo Edukacji Narodowej kłamie, że na edukacji zdrowotnej uczniowie nie usłyszą niczego niewłaściwego. Dyrektorzy szkół zapewniają, że lekcje będą służyć zdrowiu. Co naprawdę jest w programie edukacji zdrowotnej? Zobacz cytaty z rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej. I jeśli jeszcze się wahasz, jak najszybciej zabieraj dziecko z tych zajęć.

Ideologia LGBT

Klasa VII i VIII. Uczeń omawia pojęcie orientacji psychoseksualnej i kierunki jej rozwoju, wyjaśnia pojęcia związane z tożsamością płciową. Dzieci w wieku 13 lat mają się dowiadywać o istnieniu środowiska LGB, którego jest 1-3% w społeczeństwie, mają się o nim uczyć. Tymczasem istnieje norma, czyli heteroseksualizm i odstępstwo od normy – zwane potocznie dewiacją lub zboczeniem – czyli wszystkie inne tzw. orientacje. Uczenie dzieci i oswajanie ich ze środowiskiem LGB jest niczym innym jak wystawianiem ich na żer pedofilom, dlatego że to właśnie w tym środowisku jest nadreprezentacja pedofilów.

Dalej – dzieci mają być uczone o istnieniu transseksualizmu, czyli o jeszcze mniejszej liczebnie grupie niż wyżej wspomniane LGB. Mają wyjaśnić pojęcia z zakresu tej ideologii. Ruch transseksualny jest najbardziej patologiczną i agresywną emanacją ruchu LGBT, odpowiada za okaleczenia tysięcy dzieci, a w ostatnich latach za ataki na szkoły w USA (pisaliśmy o nich m.in. tu i tu). W szkołach ponadpodstawowych uczeń ma omawiać kwestie prawne i społeczne związane z przynależnością do grupy osób LGBTQ. Czyli propaganda ma być wdrażana na całego. Dlaczego uczeń ma nie uczyć się np. o organizacjach harcerskich czy sportowych, które istnieją w Polsce od ponad 100 lat i mają ogromny wkład w budowę społeczeństwa i naszą historię? Dlaczego ma się zajmować niszowymi, ale krzykliwymi organizacjami, które – jak pokazały ostatnie lata – mogą funkcjonować w Polsce tylko za zagraniczne pieniądze? Co jest takiego szczególnego w osobach czy organizacjach LGBTQ że trzeba o nich nauczać?

Aborcja i antykoncepcja

Klasa VII-VIII: Uczeń charakteryzuje metody antykoncepcji (mechaniczne, hormonalne, chemiczne, naturalne). W VII klasie dzieci mają 13 lat i już mają się uczyć o zapobieganiu ciąży. Ponadto brakuje informacji o szkodliwości antykoncepcji oraz o możliwym działaniu wczesnoporonnym w przypadku środków chemicznych i hormonalnych. W szkole ponadpodstawowej uczniowie dodatkowo mają znać „kryteria wyboru odpowiedniej metody antykoncepcji”. Takie stawianie sprawy jest pominięciem licznych wątpliwości natury medycznej, prawnej i moralnej związanej ze stosowaniem środków antykoncepcyjnych.

Ponownie szkoły ponadpodstawowe: w dziale o leczeniu niepłodności ujęta jest nauka o metodzie in vitro, podczas gdy IVF jest sztuczną produkcją ludzi połączoną z masową aborcją. W kontekście ciąży mowa jest o „prawach kobiet” w tym okresie – to hasło charakterystyczne dla dyskursu proaborcyjnego. Jest też nauka o aborcji wprost: uczeń ma znać jej „etyczne, prawne, zdrowotne i psychospołeczne uwarunkowania”. O horrorze dzieci rozrywanych żywcem na kawałki lub zabijanych chlorkiem potasu w serce uczniowie mają się uczyć jak o innych zjawiskach społecznych. Jest to normalizacja aborcji.

Klimatyzm

Klasy IV – VI szkoły podstawowej: w dziale odżywianie wspomniane są produkty roślinne jako korzystne dla zdrowia. Nie ma tam nic o produktach odzwierzęcych. Klasa VII – VIII – nauka o zmianach klimatu i ich skutkach. W szkole ponadpodstawowej: nauka o diecie wegańskiej, wegetariańskiej i planetarnej, tj. diecie dla planety. Mowa także o „zrównoważonej turystyce”. W programie wiele razy zjawisko „zmian klimatu”.

Negatywny obraz rodziny i ingerencja w relacje rodzinne

O rodzinie jest mowa w kontekście złych rzeczy, które mogą się w niej wydarzyć. W klasach IV – VI dzieci mają się uczyć o separacjach, rozwodach, wejściu rodziców w nowe związki, rodzicielstwie zastępczym, śmierci i chorobach. Mają też poznać prawa i obowiązki osób w rodzinie. Ten ostatni punkt wygląda niewinnie, jednak właściwie poprzez poruszanie podobnych tematów podczas lekcji szkoła daje sobie prawo do pouczania, jak powinno wyglądać życie rodzinne. W szkole ponadpodstawowej młodzież ma uczyć się, że do decyzji dotyczących życia rodzinnego należy zawsze podchodzić z szacunkiem – także do rozwodów, bezdzietności, czy pozostawania w związku nieformalnym. Czyli dziecko ma się z szacunkiem odnosić np. do decyzji o pozostawieniu żony z gromadką dzieci i odejściu do kochanki – bo szacunek obowiązuje wobec KAŻDEJ decyzji.

Seksualizacja dzieci, pozbawianie ich wstydu

W edukacji zdrowotnej nie ma mowy np. o zdrowiu ortopedycznym czy zdrowiu neurologicznym, jest za to na każdym poziomie osobny dział poświęcony zdrowiu seksualnemu. Już samo użyte określenie sugeruje, że zdrowie i seks idą z sobą w parze. Ergo: bez seksu nie ma zdrowia. To podprogowy przekaz, jaki dostaną dzieci i młodzież.

W klasach IV – VI dzieci mają uczyć się (w koedukacji) o zmianach związanych z dojrzewaniem u chłopców i dziewczynek. Na każdym poziomie edukacji jest mowa o tym, czym jest molestowanie seksualne. Opowiadanie ze szczegółami, co robią sprawcy molestowania, samo w sobie jest molestowaniem słuchaczy. Jednak dzieci będą musiały podobnych treści wysłuchiwać.

W klasach VII – VIII wchodzi „kryterium świadomej zgody” na seks. Omawia się przygotowanie do inicjacji seksualnej. W szkole ponadpodstawowej chłopcy uczą się przy koleżankach z klasy, jak badać jądra, a dziewczynki przy kolegach, jak badać piersi. Jest także punkt poświęcony badaniu się na choroby weneryczne. Nie ma mowy o wstrzemięźliwości i wierności jako najlepszej profilaktyce chorób wenerycznych. Mowa o partnerskiej normie seksualnej. Uczeń ma omawiać (a więc poznać!) różne formy przemocy seksualnej.

W całym programie o seksie rozmawia się jak o każdym innym aspekcie życia. Eliminacja tabu i naturalnej bariery wstydu to seksualizacja i pozbawianie naturalnych mechanizmów ochronnych przed wykorzystaniem seksualnym.

Podpowiadanie patologii

Rozwód, wchodzenie rodziców w nowe związki, rodzicielstwo zastępcze – to tematyka poruszana już w IV klasie szkoły podstawowej – dla 10-latków. Omawianie podobnych tematów nie chroni dzieci przed cierpieniem, wręcz przeciwnie: może zaburzyć poczucie bezpieczeństwa, jakie dostają w domu rodzinnym opartym o trwałe i wierne małżeństwo rodziców.

Cyberprzemoc, hejt, patostreaming, grooming – ponownie klasy IV – VI i wprowadzanie dzieci w świat anomalii. Co więcej, takie informacje mogą posłużyć jako instrukcja, czego można spróbować, np. poszukać w sieci przypadków patostreamingu albo spróbować zastosować cyberprzemoc w praktyce.

W klasach VII – VIII młodzież nauczy się, czym jest seksting oraz na czym polega korzystanie z pornografii. Jak już będą wiedzieli, łatwiej będzie wyszukać i spróbować.

Transplantologia i propaganda szczepień

O transplantacji mowa wyłącznie pozytywnie, brak informacji o wątpliwych kryteriach tzw. śmierci mózgowej – szkoły ponadpodstawowe.

Klasa VII i VIII: „uczeń wyjaśnia znaczenie szczepień w przeszłości i obecnie: rozróżnia szczepienia obowiązkowe i zalecane, omawia, czym są ruchy antyszczepionkowe, czym jest dezinformacja o szczepieniach i jak ją rozpoznać”. Wprowadzenie tego tematu dla dzieci już 13-letnich pokazuje, jak rząd boi się prawdy na temat szczepień. W większości krajów europejskich są dobrowolne, w Polsce przymusowe. Zwalczanie ruchów antyszczepionkowych (normalnych ruchów społecznych jak każdy inny) jest pokłosiem tego, że stawiły one opór przy tzw. pandemii C-19 – de facto masowej operacji tresowania społeczeństwa. Jeśli już w tym obszarze czegoś trzeba uczyć, to najlepiej społeczeństwu odpowiedzieć na następujące pytania:

  • jak to się stało, że temat pandemii zniknął w momencie wybuchu wojny na Wschodzie,
  • dlaczego przyłbice do pewnego czasu chroniły przed wirusem, a potem już tylko maseczki,
  • jak to się stało, że miliony niezaszczepionych Ukraińców nie spowodowały nawrotu C-19,
  • dlaczego teraz czasopisma naukowe z USA ujawniają tragiczne i długofalowe skutki przyjmowania preparatu zwanego C-19,
  • dlaczego brakuje informacji w przestrzeni publicznej o ryzyku, jakie niesie z sobą każde szczepienie (powikłania, niepełnosprawności dzieci, autyzm poszczepienny),
  • dlaczego rodzicom, którzy rehabilitują swoje dzieci ciężko uszkodzone szczepieniami, wmawia się, że to na pewno nie od szczepień,
  • skąd korelacja pomiędzy upowszechnianiem szczepień a wysypem przypadków autyzmu i innych niepełnosprawności na tle neurologicznym.

Złóż rezygnację z edukacji zdrowotnej – czas ucieka!

Powyższe cytaty to tylko część nieakceptowalnych treści w programie EZ. Załączamy zrzuty ekranu z dokumentów MEN – kto nie wierzy, może sprawdzić sam.

Nie dajcie się nabrać! Jeśli ktoś tłumaczy, że w danej szkole nauka będzie wyglądała inaczej, to jest to tylko strategia obliczona na to, żebyście nie zabierali dziecka z zajęć. Po 25 września nie będziecie mogli już w żaden sposób zareagować, a na lekcjach może zacząć się dziać wiele złego. Grunt został już położony.

Pobierz formularz rezygnacji z edukacji zdrowotnej i złóż go w swojej szkole do 25 września!

Szkoła nie chce przyjąć rezygnacji? Takie działanie jest podstawione podstawy prawnej. Gdy sekretariat odmawia przyjęcia pisma, można wysłać je listem poleconym za potwierdzeniem odbioru. Warto zgłosić też sprawę do organu prowadzącego szkołę: burmistrza, wójta lub prezydenta miasta. Więcej o tym, jak walczyć o swoje prawa, przeczytasz tutaj.

Tekst: red.


Sprawdź podobne wpisy

RatujŻycie.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.