Co roku międzynarodowa organizacja ILGA-Europe publikuje ranking „Tęczowa mapa Europy” porównujący poziom tzw. równouprawnienia osób należących do środowisk LGBT. Od lat Polska zajmowała w nim zaszczytne ostatnie miejsce, jednak w tym roku po raz pierwszy za nami znalazł się inny kraj. „Najgorszym” państwem dla gejów, lesbijek, transwestytów i biseksualistów została ogłoszona Rumunia.
Utrata ostatniego miejsca w pseudotęczowym rankingu to ostrzeżenie dla Polski, byśmy nie podążali tą drogą, co kraje zachodu. W Niemczech czy Wielkiej Brytanii propaganda LGBT zaszła już na tyle daleko, że nawet prawo zmieniane jest tak, by służyć sześciokolorowym środowiskom. Ze szkodą dla zwykłych obywateli!
Sześciokolorowy ranking – europejska mapa zepsucia
Ofensywa ideologii LGBT na europejskie kraje rozpędza się coraz bardziej. Widać to także w Polsce. Od roku szkolnego 2025/2026 w szkołach pojawił się przedmiot o nazwie edukacja zdrowotna forsujący homopropoagandę, Unia Europejska nakazuje nam akceptację pseudoślubów gejowskich oraz lesbijskich zawieranych za granicą i chce finansować Polkom aborcję na życzenie. Niedawno pisaliśmy też o pseudotęczowym zepsuciu objawiającym się w szeregach duchowieństwa, które organizuje np. rekolekcje dla rodziców „dzieci LGBT”. Propaganda LGBT obecna jest wszędzie: w filmach, serialach, programach informacyjnych i prasie.
Na efekty takiego stanu rzeczy nie trzeba było długo czekać. Oto w publikowanym co roku rankingu krajów przyjaznych LGBT Polska nie zajmuje już, jak przez poprzednie sześć lat, ostatniego miejsca. Zajęła je Rumunia.
Większa tolerancja dla zboczeń to więcej ludzkich tragedii
Przedstawianie rzadkiego odstępstwa od normy jako coś całkowicie naturalnego, a wręcz pożądanego rodzi wiele niebezpieczeństw. Młodzi ludzie ulegający pseudotęczowym wpływom czują się często zagubieni. Cierpią też na różnego rodzaju lęki i doświadczają depresji. Czasem podejmują nawet tak drastyczne kroki jak rozpoczęcie procesu tzw. tranzycji, który prowadzi do okaleczenia i jest w zasadzie nieodwracalny. Unieszczęśliwia nie tylko osobę poddającą się tzw. zmianie płci, ale i całą jej rodzinę.
Pseudotęczowa propaganda niesie też ze sobą innego rodzaju zagrożenia. Dzieci poddane „edukacji” forsowanej przez sześciokolorowe środowiska ulegają przedwczesnej seksualizacji i mogą łatwiej paść ofiarą pedofilów. Których to wśród środowisk LGBT jest szczególnie dużo.
Musimy robić wszystko, aby nie iść dalej drogą krajów przejętych przez radykalną lewicę. Pomoże tylko stanowczy sprzeciw wobec zalewu ideologii LGBT. Taki jak sprzeciw polskich rodziców, którzy wbrew propagandzie masowo wypisywali dzieci z edukacji zdrowotnej.
Tekst: Anna Nowak




