Mężczyzna uważający się za dziewczynkę

Absurdy gender. 46-latek porzucił żonę i siedmioro dzieci, bo poczuł się… małą dziewczynką

Pewien mężczyzna z Toronto w wieku 46 lat nagle poczuł się kobietą, a właściwie małą, sześcioletnią dziewczynką. Porzucił żonę i dzieci, by realizować swoje dziwaczne, transseksualne pasje. Znalazł nawet  zastępczych „rodziców”!

Jak widać w oparach pseudotęczowego absurdu wszystko jest możliwe. Nawet to, że tak jawne szaleństwo zostanie potraktowane poważnie…

Rajstopki, spódniczka, kokardki 

Paul Wolscht ma żonę i aż siedmioro dzieci. Przez 23 lata spełniał się w roli głowy rodziny, będąc mężem dla swojej żony i ojcem dla swych pociech. W wieku 46 lat nagle „poczuł”, że jest transseksualistą. Mało tego, nie uznał się po prostu za kobietę. Nie, to by było zbyt banalne. Paul stwierdził, że w głębi duszy jest sześcioletnią dziewczynką. I w ten sposób postanowił żyć!

Powiedzieć, że rodzina tego nie zaakceptowała, to jak nie powiedzieć nic. Proszę sobie wyobrazić, że żona wraca z pracy, a dzieci ze szkoły i zastają ojca w salonie, ubranego jak mała dziewczynka. Mężczyzna w średnim wieku ma na sobie rajstopy, spódniczkę, a na włosach kokardkę. I bawi się lalkami w dom. Pierwsze logiczne pytanie, jakie się nasuwa, to „Czy wszystko w porządku? Co się stało?!” Otóż nic się nie stało. Wasz ojciec po prostu poczuł się małą dziewczynką, zaakceptujcie to! Nie wiemy, w jakim wieku są dzieci Paula, ale skoro jest ich siedmioro, a samo małżeństwo ma ponad dwudziestoletni staż, można założyć różne warianty: od dwudziestolatków, przez nastolatków, aż po małe szkraby. Niezależnie od wieku pewne jest, że dzieci potrzebują ojca. Podpory, autorytetu, wsparcia. Nagle wszystko to znika, zastąpione przez wariata!

Paul dostał konkretny wybór. Albo przestaje się wygłupiać, albo niech opuści dom i rodzinę. Wybrał to drugie. Naprawdę: dorosły facet, mąż, ojciec, po ponad dwudziestu latach jest w stanie porzucić swoją rodzinę, bo nagle zamarzyło mu się zostać trans-dziewczynką. To nawet nie jest śmieszne, ale zwyczajnie dramatyczne.

Kto przygarnie czterdziestoletnią dziewczynkę?

Paul zmienił imię na Stefonknee. Zatrudnił się jako mechanik samochodowy. Niecodzienne to zjawisko, by mała dziewczynka pracowała przy naprawie aut, ale niech tam. Długo jednak nie zagrzał miejsca w warsztacie, ponieważ klientom nie pasowało bycie obsługiwanym przez faceta, który uważa się za równolatkę ich córek z przedszkola. Paul popadł w depresję i stał się bezdomnym. Został „uratowany” przez lokalne grupy LGBT, a nawet „adoptowany”. Tak, ponad czterdziestoletni facet z zaburzeniem tożsamości został przyjęty do domu przez dwójkę niewiele od siebie starszych ludzi. Którzy pozwalają mu na spędzanie całych dni na kolorowankach, czesaniu lalek i wybieraniu spódniczek.

Dziś Paul Wolscht już ponad 50 lat. I dalej czuje się sześcioletnią dziewczynką. Może przyszywani rodzice zapiszą go do przedszkola? Gorzej będzie, jak nasza urocza sześciolatka będzie musiała pójść na badanie prostaty, co jest zalecane sześcioletnim dziewczynkom, które ukończyły pięćdziesiąty rok życia! 

Pseudotęczowy absurd 

Nie wiadomo, czy opisywana sytuacja jest bardziej absurdalna, czy dramatyczna. Oto rodzina straciła męża i ojca. Zamiast być wsparciem dla swoich najbliższych, woli on bawić się lalkami w stroju małej dziewczynki, na utrzymaniu „rodziców” i państwa, bo przecież sześciolatka nie pójdzie do pracy. W normalniejszych czasach każdy popukałby się w czoło i kazał mu przestać się wygłupiać. Niech idzie do pracy lub psychiatry! Ale dziś, w czasach, kiedy środowisko LGBT wymusza na wszystkich tolerancję dla swoich coraz to bardziej bzdurnych wypaczeń, można sobie wymyślić największą głupotę, jaka tylko przyjdzie komukolwiek do głowy. A cała reszta społeczeństwa musi zaakceptować dziwaka, który powinien się leczyć.

Tekst: Mikołaj Brzyski


Sprawdź podobne wpisy

RatujŻycie.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.