Podczas listopadowego zgromadzenia ogólnego ONZ Graeme Reid, ekspert ds. ochrony przed przemocą i dyskryminacją ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową stwierdził, że niedopuszczanie materiałów dotyczących LGBT do szkół pozbawia dzieci „wiedzy, która promuje tolerancję, empatię i spójność społeczną”. Oświadczył też, że pomijanie tego typu treści tworzy zagrożenie dla „uczniów LGBT”.
Po ostatnich rewelacjach z Unii Europejskiej oświadczenie przedstawiciela ONZ jest kolejnym przejawem presji ze strony organizacji międzynarodowych na kraje członkowskie – m.in. na Polskę – by przyjęły lewacką, wynaturzoną wizję świata. Obowiązek uznawania homoseksualnych „małżeństw” i zachęcanie Polek, by wyjeżdżały na aborcję za granicę to jak widać za mało. Trzeba jeszcze wprowadzić indoktrynację od najmłodszych lat – tak, by już kilkulatki dowiedziały się, że płeć można dowolnie zmieniać, a związek między dwoma panami lub paniami to nic zaskakującego!
Szkoła wg ONZ: zmiana płci na żądanie, wspólne toalety i szatnie
„Surowe, binarne zasady dotyczące ubioru, reguły dotyczące wyglądu płciowego oraz egzekwowanie norm ‘męskich’ lub ‘kobiecych’ tworzą środowisko wykluczające, które w nieproporcjonalny sposób szkodzi uczniom transpłciowym i nieprzystosowanym płciowo” – grzmiał z mównicy zgromadzenia ogólnego ONZ Graeme Reid.
Co więc należy zrobić? Według tego „eksperta” najlepszym rozwiązaniem jest przekonywanie dzieci, że w zasadzie każdy rodzaj wynaturzenia seksualnego i płciowego jest dobry. Wszyscy uczniowie powinni mieć możliwość, aby na żądanie zostać uznanym za przedstawiciela odmiennej płci, niż w rzeczywistości reprezentują. Zachcianka chłopca, by ubierać się jak dziewczyna (lub na odwrót) również powinna zostać uszanowana. Nawet w szkołach, w których obowiązkowe są mundurki!
Także „obiekty szkolne” takie jak toalety czy szatnie, powinny być według eksperta ONZ otwarte dla wszystkich dzieci. Bez względu na faktyczną płeć.
Źle rozumiana tolerancja to krzywda dla dzieci
Oczywiście, że nikt nie powinien być w szkole wyszydzany ani prześladowany. Jednak uczenie dzieci o wszelkich możliwych odchyleniach od normy, nawet jeśli są one bardzo rzadkie, jak o normie, to po prostu promowanie zboczeń. A podważanie podstawowych prawd dotyczących rodziny i płciowości – takich jak ta, że można być tylko albo mężczyzną, albo kobietą, małżeństwo zawierają przedstawiciele odmiennej płci, a dziecko powinno mieć i mamę, i tatę – pozbawia uczniów poczucia bezpieczeństwa i ich zwyczajnie demoralizuje. Zwiększa też ryzyko wykorzystywania seksualnego, a nawet okaleczenia się przez dziecko w ramach tzw. tranzycji. Tych zagrożeń nie bierze już pod uwagę ONZ. A przypomnijmy, że jest to organizacja mieniąca się strażnikiem pokoju i bezpieczeństwa!
Polska: ataki pseudotęczowych środowisk przybierają na sile
Przemówienie przedstawiciela ONZ to nie pierwszy głos w sprawie rzekomego ucisku tzw. osób LGBT w naszym kraju. W 2024 roku Graeme Reid odwiedził Polskę i oficjalnie wezwał rząd do „podjęcia szybkich i zdecydowanych kroków w celu zwalczania dyskryminacji i przemocy wobec osób homoseksualnych, biseksualnych, transpłciowych i innych osób nienormatywnych płciowo”. Dodał, że „brak odpowiedniej ochrony ma szkodliwy wpływ na osoby LGBT”. A jaki wpływ ma wdrożenie takiej „ochrony” na wszystkich innych, czyli zdecydowaną większość osób? To eksperta z ONZ już nie interesuje.
Podważając podstawowe fakty, edukacja informująca o tzw. różnorodności płciowej zmusza do uznania ideologii za prawdę. Taka dyktatura mniejszości to tak naprawdę nic innego, niż dyskryminacja normalnych ludzi i popularyzacja zboczeń.
Niedawno nasz kraj obiegła informacja o wyroku TSUE, zgodnie z którym polskie urzędy mają uznawać pseudomałżeństwa jednopłciowe zawierane za granicą. Jakby tego było mało, Unia Europejska czyni też starania, by kobiety z naszego kraju miały finansowaną aborcję na życzenie w innych krajach wspólnoty. Mimo że u nas jest ona nielegalna! A teraz ONZ wywiera coraz większy nacisk, by uczyć o zboczeniach w szkole. Jak widać, nie jest to przypadkowy ciąg zdarzeń, lecz zaplanowana akcja mająca na celu uczynić z Polski kolejny zgniły moralnie kraj na wzór państw zachodnich. Musimy się temu stanowczo przeciwstawić!
Tekst: Anna Nowak




