szkolenie z LGBT w czeskiej szkole

Obowiązkowe szkolenia z LGBT w czeskich szkołach. Czy to samo czeka Polskę?

Czescy inspektorzy oświatowi  zostali w tym roku szkolnym skierowani na przymusowe szkolenie z tematyki LGBT – mają tam uczyć się m.in. o wspieraniu transpłciowości. W Polsce Barbara Nowacka i jej sitwa także wysyłali nauczycieli na zajęcia z pseudotęczowej tematyki. I choć na razie nie były one na szczęście obowiązkowe, przykład z Czech jest dla naszego grona pedagogicznego ważnym ostrzeżeniem!

Ingerencja w czeską oświatę

Czeskie organizacje prorodzinne ostrzegają rodziców przed lobby LGBT, które już się rwie do „edukowania” ich dzieci. Prague Pride, inicjator szkoleń z cyklu „homo-nie wiadomo”, jeszcze kilka lat temu zapewniał, że nie zamierza w żaden sposób ingerować w czeski system szkolnictwa. Jak widać, lobby szybko zapomniało o własnych deklaracjach. 

Niezależność państwowych organów, a zatem i ministerstwa edukacji oraz całego systemu szkolnictwa jest gwarantowana przez czeską konstytucję. A tymczasem pozarządowa organizacja bez przeszkód wcina się w pracę pedagogów i przeprowadza sodomickie, wywrotowe szkolenia, promując między innymi otwarte podejście do transpłciowości

Szkolenia z LGBT dla czeskich nauczycieli – przymusowe uczestnictwo

Stowarzyszenia profamily wystosowały oficjalne zapytanie do Czeskiej Inspekcji Szkolnej, oczekując wyjaśnień. Jak na razie – bez skutku. Jedyne, co usłyszeli obrońcy rodziny, to że 126 inspektorów przeszło przez trzy obowiązkowe szkolenia w Prauge Pride. Czwarte było dla chętnych. 

Chwila, co tu się dzieje? Pozarządowa pseudotęczowa organizacja przeprowadza obowiązkowe szkolenia dla funkcjonariuszy państwowego systemu szkolnictwa?  Jakim prawem? A co grozi za niestawienie się na wezwanie homolobby? Zwolnienie dyscyplinarne? Zabranie pensji? 

Wywieranie presji, by obowiązkowo zapoznawać się z treściami popierającymi pseudotęczową narrację, jest bardzo typowe dla środowisk LGBT. Nikt nie chce słuchać naszego bajdurzenia? Po prostu zmusimy do tego ludzi! Widocznie członkowie środowisk queer mają znaczne wpływy w czeskim aparacie państwowym. Są jednak na szczęście ludzie, którzy nie zamierzają patrzeć bezczynnie na demoralizację dzieci. 

LGBT zawsze chce „uczyć”. Najchętniej najmłodszych

Promotorów bycia trans, homo-nie wiadomo, wszystkich pseudotęczowych agitatorów ciągnie zawsze do dzieci. I często również w tym najgorszym możliwym scenariuszu. 

Lobby LGBT stara się mieć dostęp do dzieci. Im młodszych, tym lepiej. Chcą wlewać im ten sześciokolorowy jad, psuć je już od najmłodszych lat. A jeśli nie można robić tego bezpośrednio, trzeba dotrzeć do dzieci przez ich nauczycieli! Doskonale widać to na przykładzie Czech.

Dlaczego z równym zaangażowaniem środowiska LGBT nie pójdą „edukować” np. więźniów w zakładach karnych? Proszę bardzo! Panowie osadzeni na pewno chętnie spotkają się z transseksualistą w spódniczce, który im opowie, jak się masturbować.  

Co dziś jest w Czechach, jutro może być w Polsce!

Sytuacja w czeskim szkolnictwie doskonale obrazuje, co dzieje się, gdy państwo pozwoli na rozpoczęcie – w jakiejkolwiek formie – edukowania swoich obywateli z zakresu tzw. różnorodności. Lobby LGBT nigdy nie zatrzymuje się, dopóki nie uzyska wszystkiego, co chce: wpływu na wszystkie dziedziny życia oraz pełnej indoktrynacji dzieci. Jeśli pozwoli im się na jakikolwiek krok w kierunku, jest to otwarcie prawdziwej puszki pandory. Jako Polacy musimy o tym pamiętać! I mówić tego typu próbom stanowcze: nie. Tak samo, jak we wrześniu powiedziała zdecydowana większość rodziców wobec przesiąkniętej treściami homo edukacji zdrowotnej

Tekst: Mikołaj Brzyski


Sprawdź podobne wpisy

RatujŻycie.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.