29 stycznia mławska policja otrzymała zawiadomienie, że 25-letnia mieszkanka miasta pilnie potrzebuje opieki medycznej. Po dotarciu na miejsce policjanci razem z oddziałem ratunkowym dokonali wstrząsającego odkrycia. Kobieta okazała się być tuż po porodzie, a jej nowo narodzone dziecko nie miało odpowiedniej opieki i… zamknięte było w szafce.
To nie pierwsza sytuacja, gdy nowo narodzone dziecko cudem uniknęło śmierci. Czy była to próba aborcji już po porodzie – okrutnego dzieciobójstwa? Sprawę będą badały organy ścigania.
Dziecko schowane do szafki
Po dotarciu do domu, w którym przebywała kobieta, lekarz stwierdził, że jest ona dopiero co po porodzie. Natomiast nikt nie widział jej dziecka. W pomieszczeniu dało się jednak słyszeć ciche kwilenie. Policjanci oraz ratownicy sprawdzili każdy kąt, aż w końcu ktoś zajrzał do szafki. Tam właśnie ukryty był noworodek, mała dziewczynka. Dziecko leżało w szafce bez żadnego wyposażenia dla dzieci, zostało tam po prostu schowane.
Matka i córka zostały zabrane do szpitala. Oprócz nich w domu przebywały jeszcze cztery osoby. Trzy z nich (matka, babcia i prababcia malucha) zostały aresztowane. Policja przekazała materiały Prokuraturze Rejonowej w Mławie. Kobiety usłyszały zarzuty próby dzieciobójstwa i pomocnictwa w zabójstwie.
Noworodek był mocno wychłodzony, a w szpitalu przeszedł operację. Na szczęście życiu dziewczynki nic już nie zagraża.
Takich przypadków może być więcej
Co tu dokładnie się stało? Dlaczego kilka osób uznało, że dobrze będzie schować dopiero co urodzone dziecko do szafki, bez świeżego powietrza, bez ciepłego koca, bez obecności matki? Nie wiemy, kto wezwał służby, jednak całe szczęście, że do tego doszło. Sytuacja jest jednak bez wątpienia patologiczna i daleka od normalności.
Skąd pomysł, by tak potraktować noworodka? Gdy środowiska proaborcyjne zachęcają do zabijania dzieci na dowolnym etapie życia i udzielają instrukcji, jak ukryć ciało, urodzenie dziecka i ukrycie go w szafie wydaje się pójściem tylko o krok dalej… Niedawno od Aborcyjnego Dream Teamu słyszeliśmy, że po zabiciu dziecka można wyrzucić jego ciałko do toalety albo zakopać w ogródku lub nawet w doniczce. A schować do szafki, żeby tam zmarło? W sumie to podobny model postępowania.
Ludzkie życie nie może być traktowane w ten sposób. Żaden człowiek, a tym bardziej noworodek nie zasługuje na to, by przetrzymywać go w takich warunkach!Należy dokładniej przyjrzeć się sprawie, szczególnie teraz, kiedy rząd masowo zamyka porodówki w kraju. Może to wywołać więcej podobnych wstrząsających przypadków, zwłaszcza wśród niższych klas społecznych, mieszkających w niedogodnych warunkach, mogących teraz czuć się pozbawionych opieki i wsparcia. W takich sytuacjach młoda matka, nie wiedząc, co robić ani gdzie się zgłosić, może zdecydować się na najgorsze rozwiązanie, nie widząc innego. A przecież po urodzeniu dziecka w szpitalu można pozostawić je tam lub odddać do tzw. okna życia. Bez żadnych konsekwencji i nie narażając malucha na niebezpieczeństwo!
Tekst: Mikołaj Brzyski




