Minister Finansów i polityk Koalicji Obywatelskiej, Andrzej Domański, ogłosił, że homoseksualiści po ślubach cywilnych zawartych za granicą mogą w Polsce korzystać z przywilejów podatkowych i skarbowych na takich samych zasadach, jak normalne małżeństwo.
Powstaje pytanie, jakim prawem Minister Finansów próbuje zmienić polskie przepisy poprzez wydanie interpretacji, która de facto im zaprzecza. Takie działanie jest całkowicie pozbawione podstaw prawnych. W Polsce małżeństwem może przecież być tylko związek kobiety i mężczyzny – tak mówi Konstytucja RP. I żadna – ustnie czy pisemnie wyrażona – opinia polityka Konstytucji nie zmieni!
Interpretacja ogólna ministra finansów. Nie nowe prawo
„Podpisałem dziś interpretację ogólną, która zapewnia, że osoby, które uzyskały transkrypcję aktu małżeństwa, będą miały w polskich urzędach skarbowych takie same prawa i obowiązki podatkowe jak wszyscy małżonkowie” – oświadczył na platformie X Minister Finansów Andrzej Domański. Chodzi o zwolnienie z podatku od spadków i darowizn oraz prawo do wspólnego rozliczenia PIT, na którym w skali roku można sporo zyskać. Pary homoseksualne, tak samo jak prawdziwe małżeństwa, mają być też uprawnione do ulgi w podatku od czynności cywilnoprawnych i odbierania pieniędzy z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, np. z tytułu opieki nad chorym pseudomałżonkiem.
Jest tu jednak potrzebne ważne wyjaśnienie: interpretacja ogólna to oficjalne urzędowe wyjaśnienie przepisów prawa podatkowego, które wydaje minister właściwy do spraw finansów publicznych. Podkreślamy: wyjaśnienie istniejących przepisów, a nie ich zmiana. Do utworzenia nowego prawa potrzeba całego procesu legislacyjnego. Żaden polityk, nawet premier czy minister, nie może nagle wyjść na mównicę i oświadczyć, że od dziś będzie inaczej, niż mówi konstytucja i ustawa, bo on coś sobie zinterpretował.
Nielegalne przywileje, odpowiedzialność karna urzędników
Trzeba powiedzieć wprost: każdy urzędnik, który będzie próbował stosować nowe zasady ogłoszone przez ministra Andrzeja Domańskiego, będzie łamał prawo. Pod wszystkim decyzjami urzędowymi jest przecież podpis konkretnej osoby. A Art. 231 Kodeksu karnego mówi wyraźnie, że przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 3. Nawet jeśli za obecnej władzy przyznawanie przywilejów homoseksualistom pozostanie bezkarne, sytuacja ta może bardzo szybko się odwrócić po zmianie władzy, a popełnione przestępstwa jeszcze się nie przedawnią.
Ministerstwo Finansów drwi z polskiej Konstytucji. I promuje zboczenia
Wydając interpretację ogólną na temat przywilejów podatkowych dla par homoseksualnych, Minister Finansów łamie Konstytucję RP i jawnie ignoruje wyrok Trybunału Konstytucyjnego z lipca 2026. TK orzekł przecież, że rozporządzenie Ministra Cyfryzacji wprowadzające wzory dokumentów do transkrypcji aktów pseudomałżeństw jednopłciowych zawartych poza Polską jest niezgodne z polską Konstytucją. Czyli żadne homoseksualne pseudomałżeństwo nie ma prawa w Polsce zaistnieć. A skoro tak, to dwóch panów ani dwie panie nie mogą stanowić małżeństwa. I tym samym nie należą im się żadne ulgi ani przywileje!
Próbując nielegalnie przeforsować nienależne homoseksualistom przywileje, Andrzej Domański jednoznacznie opowiedział się po stronie pseudotęczowych środowisk. Promuje homoseksualizm i stara się go znormalizować – na szkodę normalności, prawdziwych małżeństw i rodziny. Bo obniża rangę normalnego, zdrowego związku, próbując równać z nim związek oparty na zboczeniu seksualnym.
Cel LGBT
Fakt, że homoseksualiści głośno cieszą się teraz z przyznanych im przywilejów finansowych, pokazuje, o co tak naprawdę chodzi w ruchu LGBT: o pieniądze. Nie o „prawo do bycia z ukochanymi osobami”. Tego przecież nikt im nie odbiera – i nigdy nie odbierał, bo nikogo to nie obchodzi. Ulgi podatkowe mają wzmocniać instytucję rodziny, która jest fundamentem społeczeństwa; miejscem, gdzie rodzą się i wychowują dzieci. A nie być bonusem finansowym dla zboczeńców, wypłacanym z kieszeni wszystkich podatników!
Tekst: red.




