Gubernator stanu Massachusetts w USA, Maura Healey, złożyła podpis pod ustawą stanową wprowadzającą legalną aborcję przez całą ciążę. Matki będą mogły teraz zażądać zabicia swojego nienarodzonego dziecka nawet tuż przed porodem, w dodatku bez podawania przyczyny. Wystarczy „ocena lekarza”.
Uchwaleniu tego barbarzyńskiego prawa towarzyszyły radosne owacje stojących dookoła kobiet. Nasuwa się pytanie, z czego one się cieszą?! Z tego, że bezbronne dzieci będą teraz bezlitośnie mordowane nawet na dzień przed urodzeniem? Podobną ekscytację widzieliśmy już w innych krajach, w których dopuszczono zabijanie nienarodzonych. Jest to radość iście diaboliczna – i wiele wyjasnia.
Massachusetts: aborcja na żądanie do końca ciąży
Amerykański stan Massachusetts zniósł wszelkie ograniczenia dotyczące zabijania nienarodzonych dzieci. Do tej pory było ono dopuszczalne do 24. tygodnia ciąży w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia kobiety. Teraz będzie legalne w każdym przypadku i na każdym etapie: nawet dosłownie na dzień przed porodem.
Massachusetts to już 11. stan w USA, który dopuszcza zabijanie nienarodzonych dzieci na żądanie. Podobne krwawe prawo obowiązuje m.in. na Alasce, w Maryland, New Jersey, Michigan, Nowym Meksyku, Dystrykcie Kolumbii czy Colorado.
Okrutne prawo, bezduszna radość
Świat obiegło nagranie z momentu podpisania ustawy, na którym zebrane wokół gubernator Massachusetts kobiety klaszczą, szeroko się uśmiechają i wiwatują. Ich entuzjazm budzi u wielu obserwatorów zdumienie, a nawet przerażenie. Część tych kobiet jest na pewno matkami. Są wśród nich lekarze. Mimo to naprawdę cieszą się z wprowadzenia prawa, które umożliwi zabijanie bezbronnych dzieci dosłownie na dzień przed porodem! Tak jakby była mowa o wygranej na loterii. Tu już opadają wszelkie maski: widać wyraźnie, że proaborcyjnym aktywistkom nie chodzi o żadne „trudne sytuacje” i „dramatyczne wybory”, ale po prostu o dowolność – i bezkarność – w zabijaniu.
Podobną, dziką i zupełnie niezrozumiałą, wręcz diaboliczną radość widzieliśmy już np. we Francji, gdzie 4 marca 2024 prawo do aborcji wpisano do konstytucji. Zgromadzeni na sali parlamentarzyści urządzili wówczas owacje na stojąco. Widzieliśmy szerokie uśmiechy, oklaski, a nawet… łzy radości. Wieża Eiffla została podświetlona, by uczcić to zdarzenie. Podobnie w Stanie Nowy Jork włączono specjalną, różową iluminację najbardziej reprezentacyjnych budynków w reakcji na uchwalenie prawa dopuszczającego zabijanie nienarodzonych dzieci do końca ciąży. Sytuacja ta miała miejsce w styczniu 2019 roku.
Czy można wyobrazić sobie lepszą ilustrację tego, do czego zmierzają ruchy proaborcyjne…?
Tekst: Anna Nowak




