Chce ściągnąć do swojej placówki Gizelę Jagielską. Nie wie, co odpowiedzieć na pytania o chlorek potasu i ucieka w stwierdzenie, że nie jest lekarzem. Polityk, kandydatka w wyborach, manager z historią kłopotów finansowych w szpitalach. Krzysztof Kasprzak ujawnia, kim jest Magdalena Puziewicz-Karpiak, dyrektor szpitala im. Falkiewicza we Wrocławiu.
Kim jest dyrektor szpitala na Brochowie?
Kim jest Magdalena Puziewicz-Karpiak, dyrektor szpitala im. Falkiewicza na wrocławskim Brochowie, która chce zatrudnić Gizelę Jagielską na największej porodówce w województwie dolnośląskim? To związana z PSL-em polityk, która w 2018 roku startowała z ich list w wyborach samorządowych. Kandydowała do Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, dostała 477 głosów i mandatu nie otrzymała.
Puziewicz-Karpiak to klasyczny przykład powiedzenia, że „nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera” – w tym przypadku akurat dyrektora szpitala. Pani polityk ma za sobą kilka lat kariery zawodowej jako manager w ochronie zdrowia. W tej chwili kieruje już trzecim szpitalem. Pierwszy, którym zarządzała – Strzelińskie Centrum Medyczne – skończył z wnioskiem o upadłość, który sama złożyła w 2020 roku. Z drugiego, czyli z Ostrzeszowskiego Centrum Zdrowia, odchodziła w atmosferze skandalu i konfliktu. Radni nadzorujący szpital zarzucili jej niegospodarność, rozrzutność, przyznawanie na umowy-zlecenia dodatkowych funkcji w szpitalu ludziom ze swojego środowiska oraz brak umów przy pracach zleconych. Zarzucano jej także podawanie nieprawdziwych danych o wynikach finansowych na poszczególnych oddziałach w celu zapobieżenia upadłości ekonomicznej placówki. Według radnych miała doprowadzić szpital do straty w wysokości 2,3 mln zł. To wszystko działo się w 2022 roku…
A w 2025 roku Zarząd Województwa Dolnośląskiego zatrudnił Magdalenę Puziewicz-Karpiak jako dyrektora szpitala na wrocławskim Brochowie – z zadaniem oddłużenia placówki. Istne kuriozum!
KTO CHCE POWIERZYĆ GIZELI JAGIELSKIEJ NAJWIĘKSZĄ PORODÓWKĘ NA DOLNYM ŚLĄSKU?
Kim jest Magdalena Puziewicz-Karpiak, dyrektor szpitala im. Falkiewicza na wrocławskim Brochowie, która chce zatrudnić Gizelę Jagielską na największej porodówce w województwie dolnośląskim?
To… pic.twitter.com/o5bIRvepfR
— Krzysztof Kasprzak (@kasprzak_k_) July 24, 2026
Magdalena Puziewicz-Karpiak: „nie jestem lekarzem”
Patologia w służbie zdrowia nie dotyczy tylko lekarzy zdolnych się bilokować i pracować po 24 godziny na dobę; dotyczy też prezesów i dyrektorów szpitali wybieranych z klucza partyjnego. Miernot, które są w stanie pogrążyć dwa szpitale, co i tak nie stoi na przeszkodzie, aby ich dalej awansować. Tymczasem niczym niezrażona Magdalena Puziewicz-Karpiak postanowiła przebić wszystkie swoje dotychczasowe dokonania i do największej porodówki na Dolnym Śląsku ściągnąć Gizelę Jagielską, czołową polską aborterkę.
Rozmowy z Jagielską są w toku, dyrektor Brochowa nie zaprzecza, że do sfinalizowania umowy może dojść. Pytana, jak ustosunkuje się do sprawy zabójstwa na dziecku w 9. miesiącu życia płodowego, Puziewicz-Karpiak broni się, że „nie będzie się wypowiadać, bo nie jest lekarzem”. Tak więc niebycie lekarzem pozwala jej uciec od pytań o brutalne, późne aborcje, ale w tym samym czasie nie przeszkadza zarządzać instytucjami z branży zdrowotnej. Taki paradoks.
Przy okazji zamieszania z ustawą o statusie osoby najbliższej i weta Prezydenta Nawrockiego do tejże ustawy ujawniło się, że PSL z partii konserwatywnej i ludowej stał się już do reszty tęczowy. Jak widać po działaniach ich protegowanej na Brochowie, ludowcy są już także otwarcie proaborcyjni, i to w najgorszym, „oleśnickim” wydaniu…
Modlitwa i protesty przeciwko Jagielskiej na Brochowie trwają
Pierwszy Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji pod szpitalem na Brochowie zgromadził setki uczestników. Następna modlitwa i protest przeciwko zatrudnieniu Gizeli Jagielskiej już w niedzielę 16 sierpnia o godzinie 17:00. Różaniec odbędzie się przed pod szpitalem, na ul. Warszawskiej 2 we Wrocławiu (wejście od ul. Biegłej). Przyjdź, ratuj życie dzieci razem z nami!

Tekst: Krzysztof Kasprzak/red.




