Kanada: Uczeń aresztowany za prawdę naukową

W kanadyjskiej katolickiej szkole, która chyba zapomniała, że jest katolicka, zawieszono, a następnie aresztowano ucznia, który miał odwagę stwierdzić oczywisty dla normalnych ludzi fakt, że są tylko dwie płcie.

Kanadyjski licealista Josh Alexander podczas dyskusji w szkole wypowiedział słowa, które przyprawiły niektórych o stan przedzawałowy: 

Powiedziałem, że są tylko dwie płcie i że urodziłeś się jako mężczyzna lub kobieta. I to wpędziło mnie w kłopoty. A potem powiedziałem, że gender nie przebija biologii.

Mało tego, Josh zorganizował protest w związku z korzystaniem przez transpłciowych chłopaków z toalety dla dziewcząt. Efekt: zawieszenie ucznia przynajmniej do końca roku oraz aresztowanie przez Policję (dziwne, że jeszcze antyterrorystów nie wezwano). Dodatkowo Josh nie będzie mógł uczęszczać na te same zajęcia, co jego transpłciowi rówieśnicy, którzy „nie pochwalają jego postawy”.

Podsumujmy tę żenującą sytuację: katolicka szkoła popiera wszelkie genderowe wynaturzenia w dziedzinie płciowości człowieka. Młody licealista zgodnie z własnym sumieniem i przekonaniami wyraża swoje zdanie (do czego ma prawo, chyba, że Kanada to Korea Północna?). Nawet wspomina o biologii, dziedzinie nauki (w końcu to szkoła), która traktuje między innymi o budowie człowieka. Sprzeciwia się niebezpiecznemu genderowemu praniu mózgu i opowiada się za normalnością. I tu jest problem. Normalność nie jest już mile widziana. Wszelkie zaburzenia, odchyły, wszelkie zboczenia – to jest na topie. Nienormalność jest na topie. Co wcześniej było chorobą, dziś jest normą. Ale dlaczego człowiek ma tolerować to, że komuś ewidentnie zabrakło kilku klepek w głowie? Gdy schizofrenik mówi, że jest Napoleonem, podaje mu się leki. Gdy Andrzej twierdzi, że jest Marysią, podaje mu się sukienkę i szminkę. Jego trzeba wspierać, trzeba mu pomóc się realizować.

Jeśli tak, to po co się hamować, pójdźmy krok dalej! Niech w szpitalu kardiologa zastąpi hydraulik. Może on się czuje dziś lekarzem, dajmy mu fartuch, wystawmy odpowiednie papiery i zwracajmy się do niego „panie doktorze”. A jak pacjentom coś się nie podoba, to wynocha ze szpitala, wy nietolerancyjni ignoranci!

Tak to niestety wygląda. Jakiekolwiek sprzeciwianie się absurdalnej ideologii jest błyskawicznie tępione. Tym razem padło na licealistę (Josh Alexander, zapamiętajmy imię tego młodego odważnego człowieka), który miał odwagę powiedzieć stanowcze NIE genderowemu wirusowi. Niedawno przedstawialiśmy sytuację irlandzkiego nauczyciela Enocha Burke, który trafił do więzienia za to, że sprzeciwił się nakazowi nazywania uczniów z zaburzeniami płciowości ich nowymi imionami. Jak bardzo lewicowym grupom przeszkadza to, że ktoś ma odwagę powiedzieć im: dość, jesteście szaleni, zostawcie nas w spokoju. W imię fałszywej tolerancji wciskany jest ludziom coraz gorszy syf, coraz większy absurd. Dziś chłopak chce być dziewczyną, dajmy mu szminkę i puder. A jak jutro zechce być psem, to co, kupić smycz i obrożę? Fafik, chodź na spacer! Tylko załóż czapkę i rękawiczki, bo zimno!

Tekst: Mikołaj Brzyski

Nie bądź obojętny!  Wspieraj działania Fundacji! Jeśli uważasz, że to co robimy, jest dobre i słuszne, pomóż to kontynuować! Nawet niewielkie wpłaty mają znaczenie. Numer konta: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Sprawdź podobne wpisy

Lekarze, naukowcy, podręczniki medyczne opowiadają się za tym, że ludzkie życie zaczyna się od momentu

28 lutego, 2024

Brytyjski program telewizyjny dla młodszych widzów tworzy bajki, które „bawią i uczą” w sposób odpowiadający

27 lutego, 2024

Posłowie uznali, że nie warto chronić polskich dzieci i całego społeczeństwa przed lobby LGBT. Odrzucili projekt #StopLGBT i myślą, że to koniec.

26 lutego, 2024

Bądź na bieżąco!

Chcesz wiedzieć, co się dzieje? A może umykają Ci ważne wydarzenia? Pokonaj cenzurę treści pro-life: zapisz się na newsletter! Będziemy informować Cię bezpośrednio i już nic nie przegapisz.