Unia Europejska przygotowała ankietę skierowaną do dzieci w wieku od 8 lat, w której pada pytanie m.in. o to, jakiej płci jest respondent. Odpowiedzi do zaznaczenia to: chłopiec, dziewczynka, „nie chcę podawać” lub „inna”. Dzieci mają też napisać, czy należą do „grupy LGBTIQ+”. Podsuwanie kilkulatkom podobnych treści oznacza podważenie podstawowych pojęć związanych z płciowością. Ta ankieta to kolejna próba zmuszenia Polski do wprowadzenia tylnymi drzwiami ideologii gender, której nasi rodacy nie chcą! Rodzice masowo wypisywali dzieci z lewackiej edukacji zdrowotnej, jednak ich pociechy i tak mają zetknąć się w szkołach z niebezpiecznymi genderowymi treściami. Gdyż tego chcą europejskie pseudoelity!
Unijna ankieta rozsyłana jest teraz do polskich szkół. Sprawdź, czy Twoje dziecko nie dostało jej do wypełnienia. Jeśli tak, koniecznie daj nam znać – pisz na kontakt@RatujZycie.pl.
Ankieta UE: dotyczy ubóstwa, sugeruje trzecią płeć
Nazwa kwestionariusza jest niewinna: „Ankieta na temat ubóstwa i integracji społecznej”. Kwestionariusz w założeniu ma na celu poznanie „opinii dzieci i młodzieży na temat ubóstwa, sprawiedliwości, inkluzywności i dostępności wsparcia”, ma jednak też ukryty przekaz. A jest nim wmawianie dzieciom, że nie muszą być po prostu chłopcem albo dziewczynką. Mogą też określić się jako osoba o innej, bliżej nieokreślonej płci, albo stwierdzić, że nie wiedzą, kim są i nie chcą podawać takiej informacji! Już pierwsze pytanie ankiety brzmi następująco:
Która odpowiedź najbardziej do Ciebie pasuje? Jestem…
Chłopcem
Dziewczyną
Nie chcę odpowiadać
Mam inną płeć.
Ośmiolatek gejem, lesbijką lub transwestytą? Dla UE wszystkie opcje mile widziane!
Piąte pytanie europejskiej ankiety o ubóstwie dotyczy z kolei przynależności do różnego rodzaju grup. Obok takich odpowiedzi jak: mniejszość etniczna lub religijna albo uchodźca sugerowana jest odpowiedź „LGBTIQ+”. Przypomnijmy: to jest ankieta skierowana do dzieci od 8 lat. I takie dzieci – dzieci, które często nawet nie zaczęły jeszcze dojrzewać płciowo – pyta się o to, czy są homoseksualistami, transwestytami, queer, interseksualistami lub może identyfikują się z jeszcze innymi, dowolnie fantazyjnymi zboczeniami kryjącymi się pod ikoną plusa!
Mamy tu krzywdzenie dzieci i mieszanie im w głowach. Najgorszego rodzaju indoktrynację, na którą absolutnie nie powinno być miejsca w polskiej szkole.
To, co do tej pory obserwowaliśmy w pojedynczych placówkach edukacyjnych (np. w lubelskim II LO im. Zamoyskiego), teraz przychodzi odgórnie jako narzucona ideologia. Nie może być zgody na wmawianie dzieciom i młodzieży, że płeć, z którą się urodzili, jest umowna i można w każdej chwili ją zmienić, a w ogóle to płci jest więcej niż dwie.
Twoje dziecko ma wypełnić ankietę? Reaguj!
Pseudoedukacja zdrowotna nie była (przynajmniej w tym roku szkolnym) obowiązkowa – można było z niej dziecko wypisać. I zdecydowana większość rodziców skorzystała z tej możliwości. Teraz jednak Unia Europejska próbuje wcisnąć wszystkim dzieciom ankietę z demoralizującymi treściami bez pytania rodziców o zgodę. Jak się przed tym bronić?
Przede wszystkim zachowaj czujność. Pytaj dziecko, co dzieje się u niego w szkole, czy nauczyciele nie wspominali nic o kwestionariuszu z Unii Europejskiej. A może już go dziecku wręczyli? Warto też prewencyjnie złożyć w sekretariacie placówki edukacyjnej oświadczenie, że udział córki lub syna w jakichkolwiek dodatkowych, nieprzewidzianych w programie nauczania zajęciach lub ankietach wymaga pisemnej zgody rodzica.
Jeśli w szkole Twojego dziecka pojawią się genderowe ankiety, poinformuj nas o tym! Chcemy wiedzieć, które placówki ulegają lobby LGBT i wciskają groźną ideologię swoim podopiecznym! Pisz na kontakt@RatujZycie.pl.
Tekst: Anna Nowak




