Przedstawiamy listę filmów o aborcji, które warto obejrzeć, by poznać prawdę o zabijaniu nienarodzonych dzieci. Są wśród nich zarówno produkcje fabularne, jak i filmy dokumentalne o aborcji: i polskie, i te wyprodukowane za granicą.
Co je łączy? Odważne pokazywanie prawdy i szacunek dla ludzkiego życia, które bez żadnych wątpliwości zaczyna się już w momencie poczęcia. A także agresywne ataki aborcjonistów wymierzone przeciwko ich twórcom. Bo jeśli nie ma się merytorycznych argumentów, próbuje się prawdę zakrzyczeć. I zamieść ją pod dywan!
„Niemy krzyk”
Powstały w 1984 roku film dokumentalny o aborcji, przedstawiający prawdziwe nagranie z aborcji wykonanej w dwunastym tygodniu ciąży. Jego autorem jest amerykański ginekolog i były aborter, Bernard Nathanson. Film trwa niespełna pół godziny.
Na USG, które pokazuje widzom lekarz, widać reakcję dziecka na narzędzia wprowadzane do macicy matki po to, by je zabić. A jest to próba ucieczki, panika i szeroko otwarte – jak do krzyku – usta. Dokument jest wstrząsający. Pozwala zrozumieć, że aborcja to nic innego, jak brutalne zabicie małego, całkowicie bezbronnego człowieka, który z całej siły chce żyć. Choć środowiska proaborcyjne oskarżają reżysera filmu o manipulację, „Niemy krzyk” pozostaje najbardziej znanym filmem ukazującym prawdę o aborcji.
„Zaćmienie rozumu”
Druga część „Niemego krzyku” i kolejny dokumentalny film o aborcji powstały z inicjatywy nawróconego abortera Bernarda Nathansona. Skupia się na późnych aborcjach: widzowie mogą na własne oczy zobaczyć przebieg zabicia dziecka w piątym miesiącu ciąży, gdy nienarodzony maluch jest miażdżony, rozrywany na strzępy i wyjmowany z macicy matki. Przerażające nagranie z aborcji metodą D&E zestawione jest ze zdjęciami endoskopowymi żywego dziecka w łonie matki. Produkcja zawiera też świadectwa lekarzy, którzy zabijali w przeszłości nienarodzone dzieci i kobiet, które cierpią po wykonaniu aborcji.
Film zdobył szereg nagród i nominowany był do Oscara. Pokazuje, czym naprawdę jest aborcja: krwawym i bezlitosnym morderstwem na dziecku dokonywanym w ciele jego własnej matki.
„Miało nie żyć”
Polski film dokumentalny o aborcji porównywany z „Niemym krzykiem” Bernarda Nathansona. Pokazuje prawdę o zabijaniu dzieci nienarodzonych w polskich szpitalach. Wypowiadają się w nim ci, którzy w jakiś sposób byli świadkami aborcji – albo będąc kierowani do zabiegu, który – jak im mówiono – miał aborcją nie być, albo w inny sposób wmanewrowani w procedury związane z aborcjami. Film ujawnia m.in. proceder fałszowania szpitalnej dokumentacji, nadużywania przesłanki zagrożenia zdrowia psychicznego i obchodzenia klauzuli sumienia.
Wiele osób, które było zagorzałymi zwolennikami aborcji, po obejrzeniu tej produkcji stało się jej zdecydowanymi przeciwnikami. Pokazy filmu „Miało nie żyć” odbyły się już w ponad 300 polskich miejscowościach i nadal są organizowane. Informacje na temat planowanych prezentacji publikuje w swoich mediach społecznościowych Fundacja Życie i Rodzina, która jest producentem reportażu. Chęć zorganizowania pokazu można zgłosić na kontakt@RatujZycie.pl – wystarczy sala (może być przy kościele/domu kultury/kinie) i wyświetlacz do materiałów video.
Wyrok na niewinnych. Sprawa Roe przeciw Wade
Pełnometrażowy film fabularny z 2020 roku. Przedstawia kulisy głośnej sprawy przed Sądem Najwyższym USA, która zmieniła prawo aborcyjne w Stanach Zjednoczonych. Głównym bohaterem filmu jest dr Bernard Nathanson: późniejszy twórca filmów „ Niemy Krzyk” i „Zaćmienie rozumu”, który jednak w owych czasach był jeszcze zagorzałym orędownikiem aborcji.
„Wyrok na niewinnych” demaskuje metody, którymi posługiwali się aborcjoniści, by wpłynąć na decyzję sędziów. Decyzję, która zaskutkowała – i wciąż skutkuje –śmiercią milionów amerykańskich dzieci. Co symptomatyczne, twórcy filmu zmagali się z licznymi prześladowaniami. Członkowie ekipy doświadczali nacisków, by zrezygnować z udziału w produkcji, odmawiano im też realizacji zdjęć w niektórych lokalizacjach. Film kończyli w konspiracji, pod zmienionym tytułem. Wszystko po to, by prawda o legalizacji aborcji w USA dotarła do jak najszerszej rzeszy widzów.
„Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”
Wyprodukowany przez Fundację Życie i Rodzina film dokumentalny ukazujący kulisy sytuacji w największym ośrodku aborcyjnym w Polsce, gdzie działała Gizela Jagielska. W Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy stworzyła ona prawdziwe centrum aborcji, w którym zabijane były nawet dzieci w 3. trymestrze ciąży, nawet do ostatnich chwil przed rozpoczęciem akcji porodowej.
Świadkowie, którzy pracowali z Jagielską, opowiedzieli m.in. o stosowaniu chlorku potasu do zabijania dzieci przed wywołaniem przedwczesnego porodu, żywo urodzonym z aborcji dziecku, które zostało pozostawione na śmierć czy namawianiu matki bliźniąt do aborcji selektywnej jednego z maluszków. Ważnym wątkiem jest też sytuacja położnych, wyszkolonych do przyjmowania na świat dzieci, a zmuszanych do uczestniczenia w ich zabijaniu.
Film o aborcji w Oleśnicy dostępny jest online za darmo.
„180”
Krótki, 33-minutowy film dokumentalny będący głównie zapisem rozmów prowadzonych z młodymi Amerykanami na temat aborcji, wiary i ludzkiego życia. Twórca dokumentu, Ray Comfort, zestawia aborcję, którą nazywa współczesnym holocaustem, z eksterminacją Żydów przez hitlerowców w czasie II wojny światowej. Wielu swych rozmówców – w większości młodych ludzi – przekonał w trakcie rozmowy do zmiany zdania na temat zabijania nienarodzonych dzieci.
Dokument uświadamia widzom, że większość osób popierających aborcję nie zdaje sobie sprawy z tego, czym ona w istocie jest. Nigdy nawet głębiej się nad tym nie zastanawiały. Gdy już zrozumieją, że aborcja to naprawdę zabicie dziecka, nie potrafią wskazać żadnego powodu, dla którego byłaby ona usprawiedliwiona. Ich poglądy zmieniają się o tytułowe 180 stopni.
Tekst: Anna Nowak




