Feministyczna groteska, czyli wieszaki i rajstopy przed kurią w Krakowie

W niedzielę 18 marca feministki mylnie przekonane o tym, że wywrą wpływ na hierarchów Kościoła Katolickiego, wyszły z wieszakami pod kurię archidiecezji krakowskiej, aby protestować przeciwko popieraniu przez Kościół prawa do życia dla chorych dzieci.

Stały pod oknem papieskim tylko przez niecałą godzinę – czyli do czasu, gdy spisali je policjanci wezwani przez pewną panią, która wychodząc z kościoła oburzyła się niemoralnymi hasłami feministycznej manifestacji.

Po przyjeździe policji okazało się, że zgromadzenie aborcjonistów było nielegalne.

O zaplanowaniu kontrakcji zdecydowaliśmy się w piątek, na dwa dni przed lewicowym protestem. Nasi wolontariusze szybko zareagowali i natychmiast zarejestrowali kontrpikietę, by wyjść naprzeciw tej niewielkiej ale krzykliwej grupie zwolenników zabijania nienarodzonych dzieci.

W trakcie pikiety podeszło do nas kilka osób z drugiej strony barykady, jednak rozmowa z nimi przypominała bardziej monolog – po wykrzyczeniu swoich racji, oburzone odchodziły, nie słuchając naszych racjonalnych argumentów. Pewien mężczyzna w wieku około 55 lat, który przechodził obok z wieszakiem w kształcie topora, zaczął krzyczeć, że jesteśmy komunistami. Podchodziły również osoby, które prowokacyjnie robiły sobie radosne zdjęcia z wieszakami na tle naszego plakatu, informującego o tym, że co roku ponad 500 dziewczynek w Polsce jest mordowanych w majestacie prawa. Trójka uczestników czarnego protestu postanowiła nawet pójść dalej i zaczęła nagrywać filmik śpiewając: „Oto jest dzień, który dał nam Pan” i równocześnie wymachując wieszakami i rajstopami.

Tak właśnie wyglądają „argumenty” lewicowych środowisk i rozmowa z ich aktywistami. Czego jednak spodziewać się po osobach, które swoje doświadczenie z groteską zaczęły już od uwierzenia w nieracjonalną proaborcyjną ideologię…

Anna Polak


Sprawdź podobne wpisy

RatujŻycie.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.