Nie widziałem pikiety pod szpitalem na Zaspie, bo byłem w kościele, w bazylice Bydgoskiej. Właśnie zostawałem chrzestnym – tak mówił w Radiu Gdańsk Maciej Socha, ginekolog-aborter ze szpitala na Zaspie.
Promotor aborcji, krytyk ochrony życia, gej
Maciej Socha jest ginekologiem i aborterem, ordynatorem Oddziału Położniczo-Ginekologicznego szpitala św. Wojciecha w Gdańsku. Odpowiada za działania oddziału, w tym za wykonywane tam aborcje. Także za najbardziej okrutne procedury – czyli zabijanie dzieci zastrzykiem z chlorku potasu zanim rozpocznie się faktyczne „przerywanie ciąży”.
Gdański ginekolog dał się także poznać jako aktywny promotor aborcji. Od lat publicznie ją popiera, był jednym z najbardziej zagorzałych krytyków wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku. Występował w propagandowych proaborcyjnych produkcjach video i chadzał na czarne marsze. Brał udział w budowaniu narracji, że z powodu prawnej ochrony życia polskie kobiety skazane są na złe traktowanie w szpitalach, a ich życie jest zagrożone. Jako jeden z pierwszych medyków w Polsce poparł aborcję z przesłanki psychiatrycznej.
Socha wiele razy deklarował się publicznie jako gej. W Internecie pozuje do zdjęć ze swoim konkubentem, wraz z nim dał się też sfotografować do kalendarza dla homoseksualistów. Obaj panowie wystąpili na zdjęciach rozebrani.
Szokujące wyznanie abortera: zostałem chrzestnym!
21 grudnia mieszkańcy Gdańska tłumnie przybyli pod szpital na Zaspie na Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji oraz pikietę prolife. Wszyscy byli zszokowani, że w ich mieście znalazła się placówka, gdzie morduje się dzieci zastrzykami dosercowymi, aby nie urodziły się z aborcji żywe.
Dzień po pikiecie Maciej Socha udzielił wywiadu dla Radia Gdańsk, w którym oburzał się na fakt, że ludzie protestowali pod jego szpitalem. W trakcie rozmowy przyznał, że osobiście nie widział pikiety, bo… był w kościele, gdzie właśnie zostawał chrzestnym.
Byłem w kościele. W bazylice bydgoskiej świętego Wincentego a Paulo, którą też polecam. Ksiądz Bar, który tam pracuje, robi niesamowite rzeczy dla osób z bezdomnością, dla osób wykluczonych. A ja miałem zaszczyt towarzyszyć… zresztą towarzyszę tej parze od prawie 10 lat, towarzyszyłem najpierw, aby mogli mieć dziecko, a teraz poproszono mnie, abym został ojcem chrzestnym pięknego malucha. I byłem w kościele. (…) Jestem ojcem chrzestnym.
Ekskomunika latae sententiae za aborcję
Fakt, że aborter został chrzestnym, zakrawa na skandal. Za aborcję jest ekskomunika latae sententiae, tj. z mocy samego prawa, bez konieczności ogłaszania jej przez władzę duchowną. Natomiast fakt, że Socha jest aborterem, jest powszechnie znany poprzez jego liczne publiczne wypowiedzi.
Kodeks Prawa Kanonicznego w punkcie 1398 stanowi: Kto powoduje przerwanie ciąży, po zaistnieniu skutku, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa.
Co więcej, jeszcze dzień przed pikietą – i chrztem – Socha popierał aborcję w Internecie. Podobnie jak w rozmowie w Radiu Gdańsk w dzień po obu tych wydarzeniach. Nie ma więc mowy o żadnej skrusze ani nawróceniu, które umożliwiałyby powrót do życia sakramentalnego.
Fundacja Życie i Rodzina ustaliła, że relacja Sochy jest zgodna z prawdą. Rzeczywiście 21 grudnia br. gdański ginekolog został chrzestnym podczas uroczystości w bazylice w Bydgoszczy.
Władze kościelne nie opublikowały do tej pory żadnego oświadczenia w sprawie.
Tekst: red.




