Edukacja zdrowotna – co robić, gdy szkoły utrudniają rezygnację

Fundacja Życie i Rodzina otrzymuje niepokojące sygnały z terenu całej Polski. Wiele szkół utrudnia rodzicom złożenie rezygnacji z edukacji zdrowotnej. Dochodzi nawet do sytuacji, gdy presji poddawane są same dzieci. Co robią szkoły, aby pośrednio lub bezpośrednio zmusić do uczestnictwa w demoralizujących lekcjach? Jak się bronić?

Bezprawne praktyki dyrektorów

W wielu miejscach w Polsce dyrektorzy i nauczyciele próbują powstrzymać rodziców i pełnoletnich uczniów przed składaniem rezygnacji z edukacji zdrowotnej. Ministerstwo Edukacji Narodowej zastosowało sprytną taktykę: na nowe zajęcia domyślnie zapisani są wszyscy uczniowie (od IV klasy szkoły podstawowej w górę), a żeby na nie nie chodzić, trzeba złożyć pisemny sprzeciw. Jednak Polacy nie zaufali Nowackiej i wypisują dzieci z EZ. Tymczasem szkoły zaczęły robić problemy i posuwają się do bezprawnych działań, aby zatrzymać dzieci na edukacji zdrowotnej. Wszystkie te działania są pozbawione podstawy prawnej i są nielegalne.

Ograniczanie terminu na rezygnację

To już powszechna (acz nielegalna!) praktyka: dyrektorzy twierdzą, że czas na złożenie rezygnacji rozpoczął się 1 września. Tym samym uznają deklaracje złożone przed tą datą za nieskuteczne. Tymczasem rozporządzenie MEN mówi o terminie końcowym 25 września 2025 r., ale nie podaje daty początkowej. Ktokolwiek złożył pismo przed 25.09.2025, złożył je prawidłowo.

W części szkół sekretariaty bezprawnie odmawiają składania rezygnacji przed zebraniem, spotkaniem lub pogadanką dla rodziców (lub pełnoletnich uczniów), gdzie ma być prowadzona agitacja za uczęszczaniem na EZ. Takie postępowanie również jest bezprawnym ograniczaniem terminu.

Mamy informację o szkołach, które ograniczyły termin do wcześniejszego niż 25 września. Chcą dostać oświadczenia dzień, kilka dni lub nawet tydzień wcześniej. Informują, że po tej dacie nie będą przyjmować formularzy. To także nieuprawnione nadużycie.

Czekanie na formularze

Część szkół nie chce przyjmować oświadczeń o rezygnacji na formularzach innych niż ich własne. Czasem twierdzą, że właściwe wzory rezygnacji przyjdą dopiero z MEN (nie wiadomo kiedy). Nie mają racji – rezygnacja z EZ może być złożona na dowolnym formularzu, wymagana jest jedynie forma pisemna, a nie np. ustna.

Presja na dzieci w szkole

Zwolennicy edukacji zdrowotnej posuwają się do zawstydzania dzieci przed całą klasą. Do Fundacji dzwonią rodzice i relacjonują, że dzieci, które zostały wypisane z EZ, są publicznie namawiane, aby naciskały na rodziców, by jednak puścili je na lekcje.

W niektórych szkołach zmusza się dzieci, aby poszły na zajęcia EZ, choć rodzice złożyli wcześniej rezygnację. Najbardziej jaskrawy przypadek opisaliśmy w ostatnim newsletterze. 11-letni Jaś uciekł z edukacji zdrowotnej. Pod pretekstem skorzystania z toalety wyszedł z sali, w łazience wyjął telefon i zadzwonił do mamy. Wcześniej płakał, a nauczyciel rugał go przy innych dzieciach. Cała sytuacja była dla dziecka stresująca, na szczęście ojciec chłopca natychmiast pojechał z interwencją do szkoły.

edukacja zdrowotna - co robić, gdy szkoły utrudniają rezygnację

Publiczne zawstydzanie dzieci, wywieranie na nie presji, piętnowanie ich przy grupie rówieśniczej – to najlepszy dowód na to, że zwolennikom EZ nie chodzi o dobro dzieci. Wprowadzenie do szkół edukacji zdrowotnej jest w interesie rządu, lobby klimatystów, aborterów, lobby LGBT i wielkich korporacji, które szukają rynku zbytu dla swoich produktów (antykoncepcja, szczepionki).

Załączamy kilka zrzutów ekranu z komentarzami, które pojawiają się w Internecie. Rodzice opisują konkrentne problemy, jakie robi im się w szkołach, aby nie rezygnowali z zajęć EZ.

Co robić, gdy szkoły utrudniają rezygnację z edukacji zdrowotnej?

Zamieszczamy kilka porad, co robić, gdy szkoły utrudniają rezygnację z edukacji zdrowotnej. A także informacje, co szkoła może, a co pozostaje działaniem bezprawnym.

  1. Dyrektorzy nie mają prawa wymagać złożenia rezygnacji z EZ wyłącznie na formularzu, który sami stworzą. Brak jest podstawy prawnej dla takiej praktyki.
  2. Tym bardziej nie mają prawa nakazywać, aby czekać na formularze, które miałoby wyprodukować ministerstwo lub kuratorium oświaty.
  3. Nie istnieje żaden akt prawny, który by zawierał wzór rezygnacji z edukacji zdrowotnej. Przepisy nakazują jedynie złożyć oświadczenie w formie pisemnej – rodzice za uczniów niepełnoletnich, uczniowie pełnoletni osobiście.
  4. Rozporządzenie MEN mówi o terminie granicznym 25 września 2025 r., jednak nie podaje początku terminu. Rezygnacje złożone przed 1 września są skuteczne. Można je ponowić po rozpoczęciu roku, ale nie jest to niezbędne.
  5. Szkoła nie może odmówić przyjęcia rezygnacji. Dyrektor szkoły jest organem administracji publicznej i jako taki nie może odmówić przyjęcia żadnego pisma. Ma je przyjąć, odnotować w dzienniku korespondencji i poświadczyć wpływ na kopii. Jeśli pracownik sekretariatu uporczywie odmawia przyjęcia pisma, można wysłać je listem poleconym za potwierdzeniem odbioru. Najlepiej poprosić potem o poświadczenie, że takie pismo wpłynęło pocztą.
  6. W razie problemów dobrze jest zgłosić sprawę do organu prowadzącego szkołę (wójt, burmistrz, prezydent miasta itp.).
  7. Nie dajcie się zmanipulować. Prawo jest po Waszej stronie – do 25 września. Nie pozwólcie, aby zmuszono Wasze dzieci/Was samych do uczestnictwa w choćby jednej lekcji EZ! Rodzice – pouczcie Wasze dzieci, aby w razie problemów natychmiast dały Wam znać (telefon, sms, inna umówiona forma komunikacji) i bądźcie gotowi szybko interweniować w szkole.

Tekst: red.


Sprawdź podobne wpisy

RatujŻycie.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.