Aktywistka LGBT pisze do Rady Języka Polskiego

Aktywistka LGBT pisze do Rady Języka Polskiego. Chce uznania słów „żonata” i „mężaty”

Wioleta Fedorus, zadeklarowana lesbijka z organizacji Tęczowy Sanok, wystosowała apel do Rady Języka Polskiego. Chce, by językoznawcy oficjalnie zaakceptowali takie słowa jak „żonata” w odniesieniu do kobiet i „zamężny” w odniesieniu do mężczyzn. „Ja męża mieć nie będę. Będę miała żonę. (…) Chcę mieć prawo nazywać się żonatką” – napisała. Ta absurdalna propozycja ma być odpowiedzią na wyrok TSUE, który próbuje wymusić na Polsce uznawanie pseudomałżeństw homoseksualnych zawieranych za granicą.

1,5% podatku na działania prolife, na obronę życia

W ostatnich latach środowiska LGBT ze wzmożoną siłą starają się narzucić naszemu społeczeństwu wykrzywioną wizję świata. Polska konstytucja mówi przecież wyraźnie, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Nie ma (i miejmy nadzieję, że nigdy nie będzie) w naszym kraju czegoś takiego, jak „rodzina” złożona z dwóch żon albo dwóch mężów. A język jest odzwierciedleniem tej oczywistej rzeczywistości. Dlaczego więc Rada Języka Polskiego miałaby sankcjonować chore wymysły jak nazywanie kobiety „żonatką”?

Wioleta Fedorus: Chcę mieć prawo nazywać się żonatką”

W listopadzie 2025 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że Polska nie może sprzeciwić się transkrypcji aktu małżeństwa dwóch osób tej samej płci zawartego w innym kraju wspólnoty. Tym samym próbuje zmusić nas do postępowania sprzecznego z polską konstytucją. I ze zdrowym rozsądkiem! 

W Konstytucji RP napisane jest przecież wyraźnie, że „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”. Choć nadgorliwe władze niektórych miast już ogłosiły, że gotowe są uznawać pseudośluby lesbijskie i gejowskie, w praktyce nie mogą tego zrobić, gdyż jest to po prostu niezgodne z polskim prawem. I na uznawanie homoślubów nie ma procedur.

Pomysł aktywistki Tęczowego Sanoka jest więc próbą zaklinania rzeczywistości. „Ja męża mieć nie będę. Będę miała żonę. Chcę mieć prawo nazywać się żonatką” oświadczyła Fedorus. Nie ma jednak w Polsce podstaw, by legalna była taka karykatura normalnego małżeństwa.

Rozszerzanie języka, by zmieniać rzeczywistość

„Język kształtuje to, jak siebie postrzegamy. Nie chcemy być ‘upychani’ w binarne, heteronormatywne ramki, które do nas nie pasują” – argumentuje wniosek o usankcjonowanie nowych słów Wioletta Fedorus. Czym jednak jest język, jeśli nie właśnie ramami służącymi do opisywania rzeczywistości? Granice mojego języka wyznaczają granice mojego świata – napisał słynny austriacki filozof Ludwig Wittgenstein. Jeśli  rozszerzamy język, umieszczając w nim pojęcia niemające realnego odzwierciedlenia w rzeczywistości (takie jak określenie na kobietę, która ma żonę), to próbujemy tę rzeczywistość kształtować.

Można powiedzieć „żonatka”, nie wzbudzając zdziwienia ani śmieszności? Najwyraźniej to określenia czegoś całkiem normalnego: równie normalnego, jak „mąż” czy „żona”! A jeśli uznamy, że normalne jest małżeństwo dwóch kobiet, to za chwilę będzie się nas przekonywać, że nie ma też nic złego np. w „rodzinach” tworzonych przez trzy lub więcej osób tej samej płci, czy w adopcji dzieci przez osoby pozostające w takich patologicznych związkach albo jeszcze innej, dowolnie fantazyjnej sytuacji. Sama aktywistka napisała nawet na facebooku, że wniosek o uznanie słów „żonata” i „mężaty” to dopiero początek. Na razie pominęłam potrzebę uznania form neutralnych (jak ‘osoba małżeńska’) dla osób niebinarnych, ponieważ chciałam zacząć małymi kroczkami. Uważam jednak, że takie określenie też powinno się znaleźć w języku polskim”. Cóż w końcu szkodzi wymyślić kolejne słowo?

Homopropaganda już teraz obecna jest w Polsce praktycznie wszędzie – w programach informacyjnych, książkach, filmach i serialach, podstępnie wkrada się też do szkół. Nie zgadzajmy się na to, by pseudoteczowe lobby zmieniało teraz jeszcze nasz język, próbując kształtować rzeczywistość na swój, wynaturzony sposób.

Tekst: Anna Nowak


Sprawdź podobne wpisy

RatujŻycie.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.