W stanie Colorado w USA aborcja jest legalna przez całą ciążę. Dziecko można tam zabić bez podawania przyczyny aż do momentu porodu. Co więcej, zbrodnicze zabiegi finansowane są z pieniędzy podatników!
W październiku br. otwarto tam nową klinikę – o nazwie RISE, która chwali się tym, iż skupia 20% amerykańskich medyków wykonujących późne aborcje. I żaden z nich nie pyta o powód zabicia dziecka. „Wierzymy, że każdy powód, dla którego potrzebujesz aborcji […] jest twój i jest słuszny”: takie słowa można usłyszeć w wideo przeznaczonym dla potencjalnych klientek tej rzeźni.
Aborcyjne prawo, a raczej bezprawie
W Stanach Zjednoczonych nie ma ogólnopaństwowej polityki dotyczącej aborcji. Każdy stan reguluje tę kwestię we własnym zakresie. Po uchyleniu wyroku Roe vs. Wade w wielu częściach kraju zabijanie nienarodzonych jest na szczęście całkowicie zakazane, lecz niektóre stany – jak Colorado – nadal dopuszczają mordowanie maluchów nawet w trzecim trymestrze.
Tzw. późne aborcje, czyli przeprowadzane na dzieciach po 12. tygodniu życia płodowego, nie są jednak dostępne wszędzie. W takich zbrodniach specjalizuje się (przynajmniej oficjalnie) tylko 15 „lekarzy” w kraju. A aż 12 z nich znalazło pracę w nowej klinice otwartej właśnie w Colorado. Można więc śmiało powiedzieć, że to największa rzeźnia nienarodzonych w USA.
Colorado wraca do morderczych praktyk
Nowa klinika nie jest pierwszym tego typu ośrodkiem. W Colorado przez ubiegłe 50 lat działała klinika Boulder Abortion Clinic, specjalizująca się w zabijaniu dzieci po 28. tygodniu ciąży. Jej założyciel, Warren Hern, przez dekady uważany był za bohatera przez amerykańskie środowiska proaborcyjne. W wieku 87 lat zamknął jednak swoją morderczą działalność – z powodów finansowych i dlatego, że, jak powiedział, nie znalazł odpowiedniego następcy.
Środowiska pro-life świętowały ten fakt, licząc na koniec krwawych zbrodni w stanie Colorado. Spokój nie trwał jednak długo. Zaledwie kilka miesięcy później swoje podwoje otworzyła nowa aborcyjna rzeźnia. W RISE pracują teraz w dużej części ci sami ludzie, którzy zabijali w Boulder Abortion Clinic.
„Każdy powód jest słuszny”, by zabić
Przeglądanie strony internetowej nowej aborcyjnej kliniki w stanie Colorado jeży włos na głowie. Oto zespół tej placówki chwali się, że zabija dzieci we wszystkich trymestrach ciąży, aż do 34. tygodnia. A przecież w 34. tygodniu życia płodowego maluch waży już ponad 2 kilogramy i mierzy około 45 cm. Jest niemal w pełni rozwinięty i najczęściej zdolny do życia poza organizmem matki w przypadku wcześniejszego porodu! I takie dzieci morduje się z zimną krwią, a potem reklamuje klinikę dopuszczającą się zbrodni jako dbającą o zdrowie i bezpieczeństwo pacjentek. A co pacjentami i pacjentkami – małymi dziewczynkami – zabitymi w brzuchu matek?
Klinika reklamuje się jako przybytek, do którego mogą przybywać pacjentki z całego kraju, a nawet z innych krajów. Wszystko jasne – w końcu im więcej zabitych dzieci, tym więcej pieniędzy. W opublikowanym na stronie internetowej filmie zespół RISE dodaje: „Wierzymy, że każdy powód, dla którego decydujesz się na aborcję, jest twoją sprawą i jest słuszny”.
Nie docieka się więc, dlaczego kobieta chce zabić swoje dziecko. Nie próbuje się odwieść jej od tego pomysłu, zaproponować innych rozwiązań, w jakikolwiek sposób pomóc. Po prostu morduje się niewinnego malucha. Nawet jeśli jest już na tyle duży, by się urodzić.
Tak właśnie działa aborcyjne lobby: zabija bez opamiętania i bez sumienia. A wszystko to w imię rzekomego dobra kobiet.
Tekst: Anna Nowak




